https://niezalezna.pl/polityka/trzaskowski-piwo-z-mentzenem/544270
Mentzen poszedł na piwno z trzaskowskim i sikorskim (tuska nie zaprosili?)
Czy jestem zdziwiony? Trochę. Ale nie jakoś bardzo zdzwiony...
*
Możemy postawić dwie hipotezy
1) Mentzen i niedobitki UPR pod szyldem Konfederacja to faktycznie agentura ostatniej szansy - trzymana przez chytrulę tuska na chwilę gdy zgra wszystkie karty i nie starczy koalicjantów.
2) Mentzen brnie w paradoks Kuikiza (2015r.) - zamiast opowiedzieć się po stronie polskiej racji stanu, chodzi kanałami, nie zamyka sobie drogi do przyszłej koalicji lub szerokiej współpracy PO-Konfa
*
W obu przypadkach Mentzen w oczach normalnych ludzi kończy się jako poważny polityk.
Pytanie co z Konfą - a raczej co z tzw. "masą mięśniową partii"
*
Starpolskie przysłowie brzmiało jakoś tak:
"uważaj bo gdy robisz interesy ze świniami sam szybko zaczniejsz być uważany za wieprza"

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL