Ukraińcy walczący na froncie tatuują sobie różności.
Czasem zwykłe tryzuby, czasem tryzuby w wersji upowskiej - z mieczem w miejscu litery "O", a bywa że symbole nawiązujące do ukraińskich jednostek waffen-SS, lub wprost - hitlerowskie.
Moim zdaniem jest to głupota na kilku różnych poziomach:
1) hitler zrobił z ukraińskich ochotników totalnie w balona - zapisywali się do SS by bić sowieta. Niemcy totalnie im nie ufali więc większość wylądowała nie na froncie a jako strażnicy gett i obozów koncentracyjnych. Ci zaś którzy trafili na front zostali potraktowani jak najtańsze mięso armatnie - np. w bitwie pod Brodami uratowali się tylko ci którzy łamiąc niemieckie rozkazy spierniczyli z wyznaczonego odcinka... np. https://ioh.pl/artykuly/pokaz/galicyjska-dywizja-waffen-ss,1057/
2) zakładając że ci młodzi tak bardzo kochają wodza stepana banderę - może warto ich uświadomić, że dwaj bracia ich idola zostali przez niemców wsadzeni do Auschwitz, a on sam przesiedział 4 lata w Sachsenhausen... ? https://www.wprawnymokiemhistoryka.pl/index.php/2021/03/24/bracia-bandery-w-kl-auschwitz/ (uwięziono ich w grupie ok 70-ciu wysokiej rangi członków OUN - bo po próbie proklamacji suwerenności ukrainy niemcy się z "sojuszniikiem" nie patyczkowali...).
3) naziolskie/neonaziolskie tatuaże odkrywane u jeńców i na zwłokach poległych, to świetny prezent dla rosyjskiej propagandy - przedstawiającej wojnę z Ukrainą jako walkę z faszyzmem & nazizmem. I nawet trudno się ruskim dziwić - hekatomba II wojny św. dotknęła wielu rodzin. Pamięć tragedii osobistych - wzmocniona jeszcze przez lata propagandy dały efekt.
4) Amerykanie i Polacy - najważniejsi sojusznicy Ukrainy - też patrzą krzywo na podobne dziary. Nas też wyniszczyła niemiecka okupacja. Przy wyczynach hitlerowców blednie nawet rzeź wołyńska.
5) wojna się kiedyś skończy. będzie trzeba poszukać normalnej roboty w cywilu... Na Ukrainie może pracy nie być. W UE z taką ozdobą mogą jej nie znaleźć...
*
Ergo: TRZEBA ZNAĆ HISOTRIĘ. Oni nie znają nawet jej cukierkowo-propagandowej wersji...

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL