https://www.fronda.pl/a/Marek-Formela-Gdansk-bez-NSDAP,254410.html
niemcom (celowo małą literą) nie wystarczy stu lat by przeprosić za popełnione zbrodnie.
zadośćuczynienie jest w ogóle niemożliwe. By tylko wyrównać krzywdy 1:1 trzeba by na łące koło Wojsławic rozstrzelać ok. 1700 niemców a takiech miasteczek są w Polsce setki.
*
Mogę wycenić spalony dom mojego Dziadka. Nie umiem wycenić straconych szans życiowych - Jego, mojego Ojca i moich trochę też.
3 pokolenia tylko odrabialiśmy wojenne straty, ciężką harówką, spalając się na zużel w trudzie odbudowy.
To są miliony złotych.
*
Sto lat potrzeba nazi-wnukom by choć trochę odpokutować winy nazi-dziadów... a oni tej pokuty nawet jeszcze nie zaczęli.
Przeciwnie - po 1990-tym roku niemiekcie firmy zachowują się w Polsce jak w pobitej kolonii. nie płacą podatków, wykupują by zniszczyć fabryki etc. etc. dla nich byliśmy, jesteśmy i pewnie zawsze będziemy untermenschen... regularnie na niemieckich aukcjach pojawiają się cenne polonica - ewidentnie pochodzące z rabunku podczas okupacji. Nieliczne udaje się odzyskać.
*
Sumienie?
Powtórzę pytanie: czy znany jest choćby JEDEN przypadek gdy niemiec przyjechał do polskiej wsi i powiedział: mój dziadek brał udział w pacyfikacji tej miejscowości. Chcę przeprosić w imieniu mojej rodziny. Ufunduję nowy pomnik na mogile zamordowanych. Wpłaciłem trochę pieniędzy na wasz gminny ośrodek zdrowia, ufunduję stypednia dla dziesięciorga najzdolniejszych dzieciaków i mogę załatwić im staż w mojej firmie by się poduczyły dobrego zawodu.
Było tak choć raz?
NIGDY.
Po prostu nigdy. Na 80 milionów szkopów nie znalazł się nawet JEDEN który by coś takiego wymyślił i zrealizował. Wnioski? mi się nasuwa baaaaardzo wiele.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL