o szwabach

https://www.fronda.pl/a/Marek-Formela-Gdansk-bez-NSDAP,254410.html

niemcom (celowo małą literą) nie wystarczy stu lat by przeprosić za popełnione zbrodnie. 

zadoścuczynienie jest w ogóle niemożliwe. By tylko wyrównać krzywdy 1:1 trzeba by na łące koło Wojsławic rozstrzelać ok. 1700 niemców  

mogę wycenić spalony dom mojego Dziadka. nie umiem wycenić straonych szans życiowych - Jego, mojego Ojca i moich trochę też. 

to są miliny złotych.

*

Stol lat by trochę odpokutować... a oni nawet jeszcze nie zaczęli. 

*

Sumienie? 

Powtórzę pytanie: czy znany jest choćby JEDEN przypadek gdy niemiec przyjechał do polskiej wsi i powiedział: mój dziadek brał udział w pacyfikacji tej miejscowości. Chcę przeprosić w imieniu mojej rodziny. Ufunduję nowy pomink na mogile zamordowanych. Wpłaciłem trochę pieniędzy na wasz gminny ośrodek zdrowia, ufunduję stypednia dla dziesięciorga najzdolniejszych dzieciaków i mogę załatwić staż w mojej firmie by się poduczyły dobrego zawodu. 

Było tak choć raz? 

NIGDY. 

na 80 milionów szkopów nie znalazł się nawet JEDEN który by coś takiego wymyślił. Wnioski? mi się nasuwa baaaaardzo wiele.   

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL