Przed wyborami prezydenta Krakowa zrobiłem audyt. Dwu liderów wyścigu skreśliłem od razu.
W drugiej turze mieliśmy starcie dwu ludzi. Pierwszy był pupilkiem ustępującego prezydenta, człowiekiem z układów, oraz członkiem PO.
Drugi był swego czasu członkiem PO potem w partii palikota. Uznałem że nie umiem wybrać mniej ohydnego kandydata i w drugiej turze udziału nie brałem.
*
Ludzie chcieli gościa z PO. (de facto wybór sprowadzał się do dwu ludzi z PO). Facet "óczciwie"* wygrał - no i rządzi - równie "sprawnie"jak jego szef rządzi krajem...
*
Ludziska kochane - myślcie, błagam, myślcie...
Jeśli demokracja ma mieć chociaż cień sensu - głosujcie świadomie...
__________________________________________________________________________________
*przegrany twierdzi że kampania była skrajnie brudna i opluskwiano go przy użyciu służb. Wiele wskazuje że przy okazji testowano
brudne chwyty wykorzystane potem przeciw p.Nawrockiemu w kampanii prezydenckiej!!!

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL