Przez Warszawę przeszła demonstracja środowisk partiotycznych i narodowych. Okazano władzy że jej decyzje i posunięcia budzą opór społeczny. Nie było rewolucji, nie wieszano zdrajców na latarniach, nawet opon nie palono. Opozycja pokazała że istnieje, ludzie mogli się policzyć i stwierdzili "jest nas sporo". I w sumie tyle. Ilu jest nas tak naprawdę przekonamy się podczas wyborów.
*
Popatrzmy wokoło. Jak znaleźliśmy się w tym miejscu? To efekt głupoty i zaniedbań. Wpływ z zewbnątrz istnieje - ale nie odegrałby wiekszej roli gdyby nie głupota ludzie. Wieeeelu aprobowało "nowoczesność". Wielu szydziło z tradycyjnych wartości. Wielu obniżało standardy. Masa milczała bo miała w d... A część uważała się za wielkich cwaniaków i była przekonana że zawsze sobie poradzi...
*
Byli i tacy którzy ostrzegali - jak ja. Głos rozchodził się słabo i mało kto posłuchał...
*
Patrzę przez pryzmat historii. W powstaniu styczniowym walkę podjęło ok 1,5-3% populacji. okazało się że to o wiele za mało. Sytuacja byla wtedy dużo trudniejsza - by doprowadzić do zmian trzeba było osiodłać konia przytroczyć szablę, nabić flintę i ruszać w pole. Dziś wystarczy rozsądnie postawić krzyżyk na kartce papieru i wyrzucić do pudełka.
Ta prosta czynność dla wielu okazuje się zbyt trudna.
*
Jewst takie kozackie przysłowie:
Хто дурень - рабом помре ergo: kto jest durniem - umrze jako niewolnik.
*
Obudźcie się ludzie.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL