https://kresy.pl/wydarzenia/wyrzucili-nas-na-ulice-polacy-wyrzuceni-z-domu-kombatanta-w-paryzu
https://xyz.pl/paryz-walczy-o-polski-symbol-dom-andersa-moze-zostac-utracony/
Analizując na chłodno:
Grupa polskich oficerów którzy po wojnie obawiali się wracać do komunistycznej Polski zrzuciła się i kupiła kamienicę w Paryżu. Francuskie władze - robiły przeszkody w legalnym zakupie budynku przez organizację kombatancką*, dlatego zastosowano pewien fortel prawny. Powołano grupę powierników.
W latach 70-tych sformalizowano status - powiernicy zawiązali organizację która stała się właścicielem budynku podczas gdy korzystały z niego różne organizacje polonijne. Jakoś to działało - a potem się pokłócili**.
Stan na chwilę obecną jest taki że właściciele żądali od użytkowników 250 tyś eurosów za korzystanie z budynku. A że ci nie mogą takiej kasy zebrać - zostaną wyp... (pytanie co z bezcennymi zbiorami poloników zebranymi przez wieeeele lat).
Co niepokojące - w ostatniej dekadzie mieliśmy wiele podobnych przypadków - przejmowane na różne sposoby obiekty należące do stowarzyszeń polonijnych były następnie sprzedawane.
Nasze polskojęzyczne władze mają problem w dupie. Ale władze poprzednie też zawaliły.
_______________________________________________________________________________________________
*o tym jakie z francuzów bydło można by do białego rana - przypomnę tylko garść faktów: zaraz po wojnie we francji działała sieć obozów internowania do których pakowano hurtem wszystkich obywateli ZSRR uwolnionych z robót przymusowych, a także białych emigrantów - często od 1918-tego mieszkających we Francji. obozami zarządzało ...NKWD a zamknietych w nich ludzi wywożono do ZSRR - w większości przypadków do łagrów. W tym samym czasie SS-manów przyjmowała z otwartymi rękoma francuska legia cudzoziemska - po zmianie tożsamości i odsłużeniu kontraktów stali się "francuzami".
**pewien działacz polonijny opowiedział mi kiedyś sporo o tym jakie były problemy z falą emigracji z lat 70-tych i 80-tych - wśród ludzi którzy po prostu chcieli lepszego życia i wiali z PRL-u była masa ubeków i kapusiów którym najpierw zbudowano legendę działaczy opozycyjnych a potem dostali paszporty emigracyjne od resortu. Byli zadaniowani na infiltrację i dezintegrację środowisk polonijnych - niektórym zlecono zadania poważniejsze - przejmowanie organizacji, sabotowanie działań, grabież finansów, a nawet morderstwa działaczy polonijnych - jak np. sprawa ks.Blachnickiego.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL