radość rynków unijnych

W 2003 roku kupiłem pierwsze mieszkanie na obrzeżach Krakowa  (spadek + oszczędności + kredyt)

Kosztowało 74 tyś zł. ok 1720 zł/m2 (w Chełmie w tym samym czasie można było kupić po 1250zł/m2). 

W 2003 mediana zarobków wynosiła 2200 zł brutto czyli na rękę ok. 1700 zł

Ergo: jedna osoba za miesiąc pracy mogła kupić metr kwadratowy mieszkania, w nowym albo kilkuletnim bloku, w nazwijmy to mało prestiżowej lokalizacji dużego miasta. 

*

W 2005 roku weszliśmy do UE. Ceny odjechały momentalnie. 

w 2011 roku za 1 metr kwadratowy (w nieco lepszej lokalizacji) płaciłem ponad 7 tyś zł 

mediana zarobków wynosiła 3400 brutto czyli ok 2600 "na rękę" 

Ergo: jedna osoba musiała harować już 3 miesiące na 1 metr kwadratowy. 

*

w 2026 roku metr kwadratowy mieszkania w Krakowie da się od biedy kupić za 13-14 tyś zł. 

Mediana zarobków jest rzędu 5400 zł na rękę.

Ergo: za rok pracy kupisz sobie 4 metry... 

*

Główny powód drożyzny? wzrost kosztów budowy + popyt windowany przez fundusze inwestycyjne. 

GUS podawał że w 2005 r. 64% mniejszych mieszkan kupowano "na wynajem". :( 

kto je kupował? Polacy? Nie - w Krakowie głównie firmy z hiszpanii. 

w tym samym okresie masowo padły cegielnie oraz żwirownie - główny powód to limity eksploatacji glin i kruszyw. 

siłą rzeczy materiały zdrożeć musiały. A za to były głównie niemieckie. 

*

Ergo: ten jeden przykład pokazuje jakiego kopniaka w twarz dostaliśmy od unii europejskiej już na dzień dobry. 

*

Zarobki? po 21- latach w UE, pracując znacznie ciężej jeszcze nie dogoniliśmy 

Włoch czy Hiszpanii gdzie na rękę przeważnie dostaje się ok 1800-2 tyś euro. 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL