ręczne sterowanie...

https://niezalezna.pl/polityka/kilkadziesiat-tysiecy-ton-wolowiny-z-mercosur-juz-wkrotce-trafi-do-ue-von-der-leyen-oklamala-europejczykow/569111

dawno dawno temu ludzie trzymali świnie i krowy. 

w okolicy wojsławic rolnik miał 4-6 hektarów, kawałek łaki, 2-3-4 świnki 1-2 krowy i konia lub traktor. 

mleko odbierała lokalna mleczarnia, żywiec - lokalny skup. niektorym świniom dawłąo się w łeb w sadzie i szły na potrzeby własne a nadwyżki rabanki sprzedawano sasiadom. 

Krowy jadły trawę i siano z własnej łąki, świnie - katrofle z parnika i otręby z dodatkiem siekanej pokrzywy.   

lokalny sklep jesi miał niesprzedane nadwyżki pieczywa upychał je za grosze zaprzjaźnionym gospodarzom. 

ilość chudoby każdy musiał skalulować - w zależności od tego ile miał areału tyle zwierząt był w stanie wyżywić. 

*

w latach 80-tych praca w rolnictwie była bardzo ciężka - ale głównie dla tego że wiele rzeczy robiono ręcznie - rozpaczliwie brakowało sprzętu. 

*

dziś skutkiem wprowadzenia debilnych przepisów, systemów dopłat, sztucznych ograniczeń produkcji i linnych pomysłów euro-cwoków przywozi się zboże z Ukrainy, kartofle i nabiał z niemiec oraz wołowinę z Brazylii. Prokucja gdzieś daleko i transportowanie towaru tysiące kilometrów* wypada taniej i prościej niż produkcja na miejscu a transport w obręcie co najwyżej województwa!? 

 

___________________________________________________________________________________________

euro-eko-s**** zapytuję w tym miejscu o ślad węglowy tej operacji. Wiecie durne h*** co to jest cieżki olej napędowy? 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL