To co mnie zawsze odrzucało w "wybiórczej" - to relatywizm moralny zionący z wielu tekstów. To głębokie zrozumienie dla każdego czerwonego bydlaka i pochylenie się z troską nad każdym cierpiącym - o ile nie był Polakiem.
Czytaliśmy u nich (R.Kapuściński - "Imperium") o tym że wahmani z NKWD pilnujący więżniów sami byli ...ofiarami systemu.
Czytaliśmy o tym że powojenny odwet na niemcach-cywilach był objawem polskiego zezwierzęcenia. Czytaliśmy liczne "duszczypatielnyje" tekst o Żydach - zawsze prześladowanych - nigdy winnych.
Czytaliśmy oczywiście liczne obrony kapusiów z ubecji - a kariera niejakiego "Ketmana" i jego samowybielanie się na łamach michnikowej szmaty, oraz peany zachwytu nad jego zakłamaną "spowiedzią" to klasyczny przykład "ukąszenia heglowskiego". Dowiedzieliśmy się od nich także że lustracja i dekomumunizacja to "nienawiść". Dowiedzielliśmy się z "wybiórczej" także ze antykomunizm jest rownie obrzydliwy jak antysemityzm.
*
Zarazem tłoczono nam "do tępych polskich łbów" że nasi przodkowie to troglodyci-antysemici-degeneraci-szmalcownicy bo nie ryzykowali ochoczo i masowo życia własnego i swoich rodzin by podczas okupacji pomagać żydom.
a teraz mamy krok kolejny.
*
rozumiem błędy II RP popełnione w stosunku do mniejszości narodowych. To wszystko było i obciąża zarówno sumienia endeków jak i sołdateski* od Piłsudskiego. To było.
ale wysrywy "intelektualne" michnikoidów wyprowadzają z tego zrównanie ofiar i oprawców...
________________________________________________________--
*np ten debil generał Brunon Olbrych

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL