w USA za kratki na 30 lat idą trzej "gentelmeni" - braciszkowie milionerzy.
Zarzut: wabili kobiety na imprezy do swojej rezydencji, odurzali i gwałcili.
Trwało to 20 lat ofiar jest coś około 80.
*
Podobnie jak w kilku podobnych sprawach - nie kapuję jakimi ścieżkami podążały ich myśli.
Mieli frosę - gigantyczną. Rezydencje, jachty, prywatny odrzutowiec. Przy takich dochodach wystarczyło gwizdnąc a chętne dziewczyny ustawiłyby się w kolejkę. Znalazły by się pewnie i takie ochoczo gotowe dać się przelecieć kompletnie za darmochę - byle choć na jeden wieczór znaleźć się w świecie celebrytów, zobaczyc te wszystkie cuda zarezerwowane dla wyższych sfer... Podobnie jak w przypadku afery Epsteina - wszystko dało by się załatwić dyskretnie i ku obopulnemu zadowoleniu obu stron.
*
Możliwości są dwie: albo kolesie są faktycznie niewinni (śmiem wątpić), albo głęboko zaburzeni...
*
Swoją drogą w tym USA w przypadku gwałtu potrafią złapać pozornie nietykalnych bogatych celebrytów za kark i wsadzić do ciupy.
u nas panuje na tym polu że aż zacytuję "dionizyjska radość życia".
*
Uczmy się od Amerykanów.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL