w obronie LGBT.

Uważam się za człowieka bardzo tolerancyjnego. Tolerancję wyprowadzam nie z narzucanych terrorem nakazów Unii Europejskiej ale z prywatnych przekonań wolnościowych w duchu dawnej UPR. 

*

Nie obchodzi mnie życie seksualne innych. Seks analny jest dla mnie obrzydliwy - ale nie widzę problemu że dla kogoś innego jest to źródło szczęścia. Szczęście to coś co każdy definiuje trochę inaczej. Światopogląd?

Moja religia skupia się na rozwoju, którego bodźcem może być wyrzeczenie, walka z samym sobą, albo cieprienie. Masa ludzi odrzuca tę drogę skupiając się na hedonizmie i samorealizacji. No cóż - najwyżej trafią do piekła. Ostrzegaliśmy... 

99% tego co LGBT robi w swoim towarzystwie i tak w żaden sposób mnie ani nas nie dotyczy. 

*

Nie zwalczamy filatelistów, numizmatyków, hodowców kanarków, miłośników fotgrafii, zwolenników wycieczek górskich czy naturystów. Nie zwalczamy rudych, leworęcznych*  etc. Nie zwalczamy nawet swingersów, prostytutek, czy konkubinatów. Po co mamy ścigać akurat ludzi którzy uprawiają seks inaczej niż my? 

*

Z reguły nawet osoby niechętnie nastawione do LGBT nie czepiają się gejów czy lesbijek których znają osobiście. Oceniamy indywidualnie - jak ktoś jest "trochę inny ale w porządku" - nie ma powodów do spięć. 

*

Zawsze uważałem: Kraj mamy duży - pomieścimy się wszyscy. Jeśli geje zechcą zbudować własne osiedle, czy własne miasto też znajdzie się miejsce. Nieużytków mamy na setki tysięcy hektarów. 

*

Nie widzę problemu że raz w roku te środowiska urządzą sobie pochód** - wolałbym jednynie by nie dopuszczać w pobliże dzieci - radosna ekspresja uczestników zbyt mocno ociera się o obscenę. 

*

zgodziłbym się nawet na rejestrację związków - skoro i tak żyją razem, a w dodatku im na tym zależy... Tylko że tu niestety jest drugie dno o którym nie raz  pisałem wcześniej***.

*

Aha - zwracałem wielokrotnie uwagę na śmiertlene niebezpieczeństwo które niesie europejskim gejom i lesbijkom kolonizacja muzułmańska! Wcale nie mam ochoty by dżihadyści podcinali w Polsce gardła tęczowym.  Także dla tego że domyślam się kto następny padnie ofiarą... 

 

ERGO: 

 

Powinniśmy wyciągnąć rękę i ona powinna spotkać się z ręką wyciągniętą z tamtej strony. Bo naprawdę - nie ma żadnych powodów by się żreć o to co my i oni robimy pod kołdrą 

Nie ma powodów żebyśmy wtrącali się w ich sprawy i nie widzę powodów by oni wtrącali się w nasze. My nie cenzurujemy ich, oni nie powinni cenzurować nas. Większość nie powinna deptać mniejszości, a mniejszości nie powinny kąsać większości po łydkach.  

*

Widzę jedynie konieczność ułożenia wzajemnych relacji - wypracowania pewnych kompromisów, oraz postawienia nieprzekraczalnych**** granic. W skrócie - bo już o tym pisałem: Sex nieheteronormatywny i podobne zachowania to powinny być rozrywki zarezrwowane dla ludzi w odpowiednim wieku (najlepiej pełnoletnich) i za obopólną zgodną - odbywając się bez naruszania porządku publicznego, przepisów i praw osób trzecich, w tym dzieci

I ten prosty wymóg nagle okazuje się niemożliwy do spełnienia...

*

Ile razy to widzieliśmy w rozmaitych sprawach mniej i bardziej ważnych? Społeczeństwo wyciąga dłoń, a z tamtej strony nadlatuje kamień i seria wyzwisk. 

*

Wszystkie moje wpisy uznane za "homofobiczne" z 3 kolejnych blogów oraz publicystyki to spokojne, stonowane reakcje na ostre rażące naruszenia norm społecznych których dokonali aktywiści lub przedstawiciele tego środowiska.

Każdy może to sobie spokojnie przeanalizować:

Protestowałem przeciw pedofili & efebofilii i homoseksualnej prostytucji nieletnich, (kiedyś potępiała to także Gazeta Wyborcza). Nie utożsamiam gejów z pedofilami - nie sposób jednak przeoczyć niepokojące informacje zawarte w statystykach wyroków sądowych ujawnionych przez MSWiA. nie da się też przeoczyć obecności w tym środowisku ludzi umoczonych w takie przestępstwa.

Wyrażałem oburzenie wobec bluźnierstw i profanacji dotykających mojej religii, oraz przeciw krzywdzeniu i próbom seksualizacji naszych dzieci przez to środowisko.   

Wyraziłem też umiarkowanie krytyczną opinię o tym całym Dehnelu - nie wiem do dziś czemu określenia "gejowska dusza" oraz "homoceleberryta" odczytanno jako obraźliwe. 

*

Kto mnie atakuje i wyzywa od homofobów? Zwykli oburzeni geje? Czy może raczej zaczadziali dziłącze lewicowi i homo-aktywiści? A możwe wręcz: zakamuflowani wśród aktywistów pederaści? 

*

Powtórzę - kieruję się zasadą:

ŻYJ I POZWÓL ŻYĆ INNYM. 

TYLKO TYLE. AŻ TYLE. 

Oczekuję wzajemności a nie kłamstw, szczucia, pomówień. 

 

PS. 

Dehnelem się po prostu brzydzę. Nie dla tego że jest gejem ale dla tego że uważam go za kłamcę, hipokrytę i człowieka dyszącego nienawiścią. Całe  życie walczę by zawód pisarza cieszył się choć minimalnytm szacunkiem społecznym. W mojej ocenie p.Dehnel drastycznie uchybił etosowi naszego zawodu.  

Bierdoń? No cóż uważam że od polityków powinniśmy wymagać pewnego miminum. Ot tyle żeby nie działali przeciw wlasnemu krajowi. I jeszcze ta paskudna sprawa ja jego matką*****. 

 

______________________________________________________________________________________---

*jeszcze pamiętam czasy gdy mańkutów zwalczano. Gdy MNIE ZWALCZANO.

** oczywiście pod warunkiem że bez bluźnierstw, profanacji i prowokacji - ale jak np. chcą przebrać się za psy etc. - to wolny kraj (i ich impreza). to oni decydują jak się zaprezentują. 

*** mądrość etapu jak mówił lenin... 

****bo znow wchodzi ta mądrość etapu i taktyka salami... 

*****pytanie najważniejsze - abstrachując od skandaliczności i niedopuszczalności jego zachowania - ktoś zwinął akta tego procesu z archiwum sądowego. I te dokumenty mogą posłużyć do szantażu. A mówimy o polityku który podejmuje istotne decyzje na forum międzynarodowym. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL