Dziennikarz & celebryta uważa że przepisy go nie obowiązują, a ścieżka rowerowa to akurat dobre miejsce by popylać swoim wypasionym autem.
Tyle dobrze że nikogo przy okazji nie posłał na tamten świat jak to się przytrafiło jego koledzie po fachu.
W dodatku jak słyszymy na nagraniu ważny pan z warsiaffki używa języka zbliżonego do reszty naszych "elit"*
wiemy kim byli jego ojciec i dziadek. Czy ta buta i chamstwo to efekt wychowania w komunistycznym domu?
mógłbym dodać coś jeszcze - ale zasadniczo nie pod drodze mi z antysemitami.
*
czytałem jedną jego ksiązkę - "Gaumardżos Opowieści z Gruzji" - generalnie dłuuugi nuuuuudny opis tego co jadł i jak chlał z Gruzinami.
Czytając odniosłem wrażenie że autor w ogóle nie zauważył wspaniałej kultury i zabytków tego kraju... Chyba denko butekli zaburza obraz...
____________________________________________
* czy może raczej flory jelitowej?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL