wierzyć czy nie wierzyć?

https://www.fronda.pl/a/Stalinowscy-kaci-Wstrzasajacy-zyciorys-ojca-Aleksandra-Kwasniewskiego-4,223427.html

kompilacja tekstów które ukazały się w prasie polonijnej oraz e epoce jeszcze przed internetam parokrotnie były publikowane też w prasie prawicowej w Polsce. (krążyły też w postaci ulotek odbojanych na ksero). Sprawa jest znana w Polsce od pocz. lat 90-tych - ale plotka/informacja nie uzyskała większych zasięgów.

Pytanie na ile przedstawiona historia jest wiarygodna? Brzmi fantastycznie ale moim zdaniem jest jedna mocna poszlaka. Gdyby to był stek bzdur były prezydent Kwaśniewski mógłby pozwać redakcje o wielomilionowe odszkodowania. Nigdy tego nie zrobił - choć pamiętamy jaką furię wywołał w nim artykuł "wakacje z agentem" - za tekst w którym zasygerowano że spotkał się w jednym ośrodku wczasowym z rosyjskim szpiegiem nazwiskiem Ałganow prezydent zażądał wówczas bodaj 25 milionów złotych nawiązki. A przecież kaliber sprawy był znacznie mniejszy. 

*

Napisałem kiedyś - była chwila gdy podstkomuna mogła dostać mocnego kopniaka - wystarczyło że w okresie kampanii wyborczej Szwedzi zapytaliby oficjalnie kandydata na prezydenta czy jest w posiadaniu informacji o losach zaginionych w PRL-u szwedzkich marynarzy z okrętów Kinekulle i Ivan - jeśli wierzyć torurowanych i zamordowanych przez jego ojca.

Szwedzi jak wiemy choniący przez lata podobnego stalinowskiego oprawcę St.michnika jakoś tego nie zrobili... 

 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL