wnioski z życiorysów...

Do poczytania

https://niezalezna.pl/opinie/nie-zobaczyli-go-juz-nigdy/578591

Krótki i tragicznie zakończony życiorys drobnego ziemianina - człowieka który żył i pracował w II RP. We Wrześniu 1939 - nie doczekawszy się przydziału – przyłączył się na ochotnika do pierwszej lepszej jednostki wojskowej która się nawinęła i poległ broniąc tego kraju – broniąc Polski. 

*

Mimowolnie patrzę wokół porównuję. 

II RP była krajem biednym i słabym. Ale upartą pracą ludzi wstawała z kolan. 

III RP jest bogatsza choć i tu nadal wstajemy z kolan. 

*

Za II RP ludzie byli gotowi bez wahania narazić życie. 

Byli i tacy którzy byli gotowi po prostu oddać życie - przypomnę projekt (niezrealizowany) żywych torped. 

Patrzę na społeczeństwo III RP. Na wspaniałe wyniki partii budującej elektorat na tchórzach i histerykach. Skąd to się wzięło? widzę to tak: 

By narazić życie trzeba walczyć o coś. O swój dom, o rodzinę, o własny bieda interesik...

Jak ma walczyć pokolenie które nigdy nie dorobiło się nawet nory w gierkowskim bloku,

albo ludzie których warsztaty, sklepiki etc. zostały zarznięte przez czynsze, podatki i nowe głupie przepisy czy kretyńskie decyzje urzędasów.  

By narazić życie trzeba jakoś wierzyć w swój kraj. 

Czy wierzymy w Polskę? Czy wierzymy że tu będzie nam lepiej niż gdzie indziej?

*

Ukraina to dla nas groźne memento. 

Owszem - masa ludzi - także młodych poszła na ochotnika walczyć z ruskimi. 

Byli i tacy którzy rzucili robotę w Krakowie i pojechali - znałem ich z widzenia (zostały ich dziewczyny). 

Ale zaciąg ochotniczy nie wystarczył - wprowadzono pobór i to realizowany dość chamskimi metodami. 

Garstka Ukraińców zgłosiła się do walki za Ukrainę. Większość nie chciała.

*

Teraz pomyślmy - na ile Ukraina przed wojną była podobna do Polski. 

Przeżarte zgnilizną moralną elity Kijowa i Warsiaffki – identyko. 

Korupcja - na Ukrainie to plaga - ale w latach 90-tych mieliśmy dokładnie to samo. 

Niszczenie ludzi i ich interesów przez banki, korporacje, urzędników - tam jest tego po prostu trochę więcej.

Niemożność dorobienia się czegokolwiek, ciułanie latami na używane auto, rozpaczliwie próby odłożenia z pensji na najmarniejszą norę w bloku. Dziadowskie renty i emerytury – skąd to wszystko znamy?  

Poznaliśmy Ukraińców - wiekszość z nas poznała ich lepiej gdy przybyli tu jako uchodźcy. Mają zbliżone spojrzenie na życie, podobne poczucie humoru, też lubią dobrze zjeść, wypić piwo, odpocząć, pozwiedzać. Te próbują się czegość dorabiać - jak my w większości przypadków uczciwą cieżką pracą. Są troche zahukani i niepewni - wylądowali w obcym kraju i nie do końca są w stanie się dostosować. Naród - podobny do nas - tylko z większym bagażem złych doświadczeń. I nagle zaczynamy rozumieć ludzi którzy drapnęli za granicę, którzy nie chcą narażać życia za kijowskie elity. 

*

I u nas zachodzi ten sam mechanizm. Na razie wyrażany głosem oddanym w sondażach, potem - kartką wrzucaną do urny.

Jak pomyślę że miałbym wziąć karabin i iść walczyć za tuska, biedronia, czarzastego, trzaskowskiego i resztę tej bandy - chce mi się po prostu rzygać. 

Ja poszedłbym, ale masa ludzi po prostu by nie poszła... I niestety doskonale ich rozumiem.   

*

Zacznijmy budować kraj który będzie NASZ. 

Zacznijmy budować kraj którego obrona będzie czymś dla każdego

NATURALNYM, OCZYWISTYM I BEZDYSKUSYJNYM. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL