dawno nie było wojny. ludzie zapomnieli co to jest. wyparli.
pokolenie które wojny doświadczyło nie zdołało przekazać wnukom instrukcji co robić w razie krytycznego zagrożenia.
Nawet takich podstawowych - by nie patyczkować się ze szpiegami i dywersantami.
*
Inna kwestia - czy możemy mieć zaufanie do naszych sędziów?
liczne kuriozalne wyroki oraz zangażowanie w gry polityczne pokazują że są wśród nich zarówno kompletni idioci jak i ludzie głęboko nieuczciwi.
Na wielu z tych w wieku 60+ post-ubecja nadal ma teczki. Na młodszych kompromaty mogła zebrać mafia - dziś te materiały mogą być w Moskwie.
inną kwestią tradycje rodzinne tej grupy - często sięgające ludzi krórzy przyjechali tu na czołgach armii czerwonej.
*
szpiegów i sabotażystów powinien sądzić odrębny sprawdzony skład sędziowski
jesli nie umiemy sami złapać ich za jaja - to może warto skorzystać z fachowych kadr na Guantanamo?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL