"przeprosiny"

https://niezalezna.pl/polityka/tusk-wciaz-milczy-odezwal-sie-przegrany-trzaskowski-przepraszam/544905

Trzaskowski przeprasza. 

W pierwszej chwili sądziłem że dostał w łep, przegrana wstrząsnęła nim, zdobył się na reflesję, przeprasza społeczeństwo za chamstwo, szczucie, kłamstwa, za brudną kampanię, ubeckie metody i inne wyczyny swoich akolitów. 

Chyba za mocno wierzę w dobro natury ludzkiej... :(

 

                                                                                     ....przepraszał swoich że nie wygrał.

wyniki o włos.

Pierwsze szacunki z ok 21:20 dawały trzaskowskiemu przewagę rzędu 3%

Już o 23 wyniki były dokładnie odwrotne. 

*

co symptomatyczne ONI WIEDZIELI ŻE PRZEGRALI. 

Po pierwszej euforii Tusk zmył się z wieczoru wyborczego, trzaskowski też szybko się ulotnił.

kamery złapały mec. giertycha - z baaaardzo kwaśną miną 

ciekawe bo ja sądziłem że przewaga trzaskowskiego będzie rosła aż do rana. 

Być może dostali wyniki prawdziwe. pokazujące różnicę poparcia i to taką nie do "nadsypania". 

*

Zliczanie głosów dało wyniki dość zaskakujące.

O 1-szej w nocy p. Nawrocki miał przewagę rzędu 10 pkt procentowych - 55:45

Przypuszczam że wtedy zaktywizowały się krety w dużych komisjach - bo przewaga ta szybko zaczęła maleć i ostatecznie ok 3:30 spadła do ok 2% 

(na pewno wpływ miały też wyniki Warszawy i innych dużych ośrodków - ale fakt masowego fałszowania jest dla mnie OCZYWISTY)

*

Ostani milion kart należałoby poddać bardzo dokładnym badaniom. (zwłaszcza karty unieważnione poprzez postawienie dwu krzyżyków)

tak ze 100 wyroków po 10 lat bezwzględnej odsiadki dałoby na przyszłość czytelny sygnał różnym łajdakom - że nie warto...

Oczywiście liczne złamania prawa w kampanii wyborczej powinny zostać bezwzględnie rozliczone i bardzo surowo ukarane - ale jak znam życie tak nie będzie. 

 *

p.Nawrocki mocno wygrał na ścianie wschodniej - czy to efekt tego że PiS przez dwie kadencje intensywnie rozwijał na tym terenie infrastrukturę (np drogi) a obecny rząd wszystko poograniczał? Zwijanie się państwa jest tam mocno odczuwalne. 

 *

Co dalej?

Najważniesze:

Walka o drugą kadencję p.Nawrockiego zaczyna się już dziś. PiS oczywiście tego nie rozumie...

*

Rekonstrukcja rządu? Egzotyczna koalicja PiS-Konfa-PSL mogłaby stworzyć nowy rząd.

Tak pewnie nie będzie... 

w sumie to zabawne...

Prezydent stolicy dwukrotnie przegrał wyścig o prezydenturę kraju. 

Za pierwszym razem - z urzędującym prezydentem - to nie było łatwe starcie.

Ale za drugim razem -  przegrał z przysłowiowym "człowiekiem z nikąd". 

I to musi naprawdę boleć...

*

Patrząc szerzej: cwaniaczek tusk od 20 lat regularnie zbiera straszliwy łomot od "mało rozgarniętego staruszka z kotem".

Bo Jarosław Kaczyński najpierw wylansował swojego Brata na prezydenta. (miał trochę ułatwione zadanie bo Lech Kaczyński był prezydentem Warszawy i dał się poznać jako świetny gospodarz). Po małym potknięciu* ze startem własnym skutecznie wyrwał władzę komorowskiemu - wystawiając przeciw niemu - Andrzej Dudę "człowieka z nikąd" - mało znanego pracownika kancelarii Lecha Kaczyńskiego. Teraz cwany "Kaczor" numer powtórzył - wysyłając na polityczny ring kolejnego "człowieka z nikąd" - jakiegoś tam mało komu znanego dyrektora lokalnego oddziału instytutu badawczego... 

Po stronie PO/KO są wszystkie mocne karty - media, dziennikarskie cyngle, cwelebryci, "artyści", biznes, środowiska post-ubeckie, służby, sądy, prokuratura, samorządy wieeeelu miast, bojówki, seryjny samobójca, sojusznicy zagraniczni. I co? Zostali ograni w kolejnej partii szachów. Szach i mat. Który już kolejny? 

 

Mogą co najwyżej skamlać że się nie liczy bo zorro grasował na planszy a batman podpowiadał... 

 

 

 

___________________________________________________________________________________________

*przypomnę pro forma kampania J.Kaczyńskiego była chamsko sabotowana od środoka!!!

Polska przegrywa z własną słabością

W tym momencie sondażownie dają przewagę trzaskowskiemu.

Niewielką - rzędu 0,5%

Oczywiście to się może jeszcze zmienić - choć zapewne cudu nie będzie a przewaga ta jeszcze wzrośnie. 

*

Zakładam że wybory zostały sfałszowane - podejrzanie wysoka frekwencja za granicą + horrrendalna liczba głosujących poza miejscem zamieszkania + kilkadzieisąt tyś głosujących korespondencyjnie i poprzez pełnomocnika (zjawiska wcześniej praktycznie marginalne!!!).

Ergo: Jestem przekonany że wybory wygrał p.Nawrocki ale przewaga była na tyle niewielka (1-3%?) że zdołano to "skręcić".

*

Nawet jeśli jakimś cudem wygra p.Nawrocki, albo jeśli z uwagi na liczne ordynarne wałki w kampanii wybory zostaną unieważnione -  stoimy w obliczu potwornego kryzysu. 

*

Nie mam tu na myśli kryzysu politycznego. 

MAM NA MYŚLI KRYZYS MORALNY. 

ok 28% zostało w domach i nie zagłosowało. Pomijając garstkę przypadków losowych ci ludzie albo nie wierzą w demokrację, albo nie mieli kandydata ktory by im pasował, a najczęściej po prostu mają w dupie w jakim kraju żyją, albo uważają się za wieeelkich cwaniaków którzy zawsze sobie poradzą... 

*

Z pozstałych 72% około połowa (może trochę mniej, a może ciut więcej niż połowa) zaakceptowała ten styl prowadzenia walki polirtycznej: chamstwo, kłamstwa, obmowę, opluskwianie, plucie, szczucie, judzenie, przemoc fizyczną, uderzenia w rodziny, zakłócanie wieców przez bojówkarzy, zastraszanie w miejscach pracy i na uczelniach, kneblowanie niewygodnych mediów. Mijamy tych ludzi codziennie na ulicach. Spotykamy ich w robocie, w szkole, na plaży.

Niezależnie kto wygra dla PO i jej akolitów poszedł mocny sygnał zwrotny od spolczeństwa: brudna kampania po prostu się opłaca

 

I to jest dla mnie znacznie straszniejsze niż ewentualna wygrana trzaskowskiego. 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL