o ludziach

Ludzie przeważnie są dobrzy, uczciwi, "w porządku". Zło które czynią to efekt najczęściej głupoty, ciemnoty, oraz błędnej interpretacji rzeczywistości. 

Czasem zło bierze górę gdy człowiek znajduje się w szczególnie nieprzyjaznych warunkach i chęć przetrwania biologicznego wyłącza uczucia wyższe. 

(mamy przykłady z obozów koncentracyjnych, gett i łagrów). 

*

czasem jak w przypadku moich "kolegów" z podstawówki - górę bierze wychowanie pełne deficytów - zauczona wielopokoleniowa przynależność do marginesu społecznego, naśladowanie zdeegenerowanego otoczenia, bez refleksji że może trzeba spróbować inaczej.  

Mieli pokusę posiadania dóbr, nie posiadali przy tym możliwości legalnego zarobienia na nie, a moralność wyniesiona z domu była za słaba by kradzież uważać za coś niedopuszczalnego czy choćby obciachowego.

*

czasem zło indukuje wyznawana od pokoleń toksyczna religia lub wychowanie od malego w zbrodniczej ideologi. 

*

W zbrodni z Oleśnicy mamy do czynienia z wpełni świadomym i całkowicie dobrowolnym wyborem zła. 

i to jest własnie przerażające. 

"rozejm"

https://niezalezna.pl/swiat/putin-stwierdzil-ze-rosja-jest-otwarta-na-rozmowy-pokojowe-i-zakonczyl-rozejm-ktorego-nie-przestrzegal/542034

jak było do przewidzenia putnowcy rozejm mieli tam gdzie słoneczko nie dochodzi a teraz go zakończyli. 

*

W rosją nie ma co gadać. 

jedyne wyjście - spuścić im baty. 

pytanie czy nie przespano czasu - była na to okazja w okresie gdy odbito Charoszczyznę. 

z pola walki

Zakończyłem pisanie XI tomu wędrowycza.

Przede mną 3 kolejne duże projekty.

I jeszcze prace związane z fundacją. 

Nie obraźcie się - 

Wpisy na blogu trochę ograniczę...

+ Franciszek +

W poniedzialek Wielkanocny przyszła informacja że zmarł Papież.

*

Cóż - miał swoje dobrze i złe strony - jak każdy. 

W mojej obcenie byłby to niezły papież na czasy spokojne syte i dostatnie.

Ale czasy mieliśmy jakie mieliśmy - a brakowało Mu jednoznacznoości w nauczaniu, stanowczości i konsekwencji. 

(może była to kwestia barier językowych i kulturowych?)

Zapewne brakowało Mu też rozpaczliwie zaplecza - ludzi zdolnych wprowadzać te dobre pomysły w życie. 

*

Za Jego pontyfikatu miał miejsce niejeden bezprecedensowy atak na kościół -

Przede wszystkim - źle się dzialo w Afryce środkowej - "w strefie zgniotu" gdzie islamiści po prostu mordują chrześcijan. 

Tu zabrakło pomocy - nacisków dyplomatycznych, konkretniejszych słów otuchy, może jakichś innych konkretnych działań. 

Źle się działo w Chinach - tamtejsze władze kościół niszczą, podporządkowują, rozbijają agenturą. 

Tu niewiele da się zrobić - ale należało prowadzić konsekwentne nagłaśnianie wielu bolesnych spraw, 

W UE mamy pełzającą katastrofę... 

Żle się dzialo w Kanadzie - dęta sprawa domniemanych grobów indiańskich przy szkołach rezydencjalnych. 

(w tej ostatniej sprawie kontratak był możliwy). 

*

Źle się działo i w samym kościele - nie udało się rozbić lawendowej mafii w związku z czym utykała priorytetowa sprawa

rozliczania i oczyszczenia szeregów kleru z pedofili (zwłaszcza tęczowych pedofili). Prostej instrukcji by w świetle licznych

skandali obyczajowych ciąć u korzenia i po prostu nie wyświęcać gejów - nie umiano jakoś wprowadzić... 

*

Zobaczymy kto po nim... 

*

Przydałby się papież twardy, konkretny i młody - kyoś na miarę Jana Pawła II tylko ostrzejszy i bardziej rzutki w działaniu. 

I żeby pontyfikat ten potrwał - tak ze 30 lat. Mamy za sobą 2 krótkie pontyfikaty...

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL