Jak właściwie naziści zdobyli władzę w niemczech? Demokratycznie.
W listopadzie 1930 roku naziści zdobyli 33% głosów, socjaldemokraci - 20 a komuniści 17.
Partia nazistowska była zadłużona po uszy... (m.in. u żydów).
W tej sytuacji wydawało się pewne że powstanie koalicja socjademokratów z komunistami - i (być może z pomocą centrum) wspólnymi siłami zdelegalizują hitlera.
On sam trafiłby do więzienia - za długi partii. To był w zasadzie ostatni moment by demokratycznymi metodami zablokować nazizm.
Stworzyć rząd nie-nazistowski, uniemożliwić hitlerowi objęcie funkcji kanclerza.
Rozliczyć partię nazistowską finansowo, doprowadzić do jej bankructwa. Przegłosować delegalizację.
Jednak stalin zabronił niemieckim komunistom podobnego sojuszu.
Hitler mógł zatem zostać kanclerzem, stworzył rząd niejszościowy, zasypał wierzycieli państwową mamoną.
W wyborach 1933 roku hitlerowcy zdobyli już 46% - po wygranej komunistycznych posłów po prostu nie wpuszczono
do Reichstagu, po czym "demokratycznie" przegłosowano wygaszenie ich mandatów.
Nadal można było koalicją wszystkich pozostałych ugrupowań próbować coś zdziałać. Ale nie podjęto żadnych działań.
można też było zebrać kilkudziesięciu policjantów i hitlerowskich posłów aresztować lub wystrzelać. Na to nikt się nie zdecydował.
Skutki - znamy.
PRAKTYCZNIE NIKT KTO ZDA MATURĘ NIE ZNA TEGO MECHANIZMU. NIE UCZY SIĘ O TYM W SZKOŁACH.
A to fundamentalne...
*
działania tuska wpisują się w podobny schemat.
na razie gra idzie o niedopuszczenie do przegranej kandydata PO/KO w wyborach prezydenckich.
albo oprzez niedopuszczenie do wyborów w konstytucyjnym terminie
albo poprzez podważnie/nie uznanie ich wyniku w razie wygranej p.Narwockiego.
Z chwilą gdy p.o. prezydenta stanie się (zgodnie z konstytucją) marszałek sejmu - będzie można
dokonać szeregu kompletnie szalonych zmian - nie będzie komu ich zawetować.
*
Wariant Rumuński pokazuje jasno: unia europejska zgodzi się na łamanie prawodrządności czy wprost
łamanie prawa - o ile dokonują tego "nasi" czyli dla obrony dominacji lewicowych partii i organizacji.
*
katastrofa już się zaczęła. Maszyneria poszła w ruch.
Na tym etapie da się ją jeszcze zatrzymać.
bądźmy tym razem mądrzejsi niż szkopy były w 1930 roku.
https://geekweek.interia.pl/historia/news-na-froncie-w-ukrainie-zginal-jeden-z-czterech-ostatnich-taki,nId,20355709#parametr=temat_wiecej
Ciekawostka lingwistyczno - antropologiczna a za nią zapewne ukryta tragedia konkretnego człowieka.
Jeden z ostatnich lub zgoła ostatni przedstawiciel małego tubylczego narodu znad cieśniny Beringa poległ próbując podbić Ukrainę...
W necie roi się od histerycznych deklaracji że nie wyślemy wojsk na Ukrainę.
Są i politycy którzy usilują na tym zbijać kapitał przed wyborami...
*
Jest to nie tylko tchórzowstwo ale też zaprzeczenie podstawowym wartościom polskiej tradycji.
Polacy od średniowiecza bronili sąsiadów i przyjaciół.
Nasze "obrotowe przedmurze cywilizacji" zatrzymywało marsze barbarzyńców niezależnie z którego kierunku ruszali.
Krzyżacy, ruscy, Szwedzi, Turcy, Kozacy, niemcy - zawsze mieli tu twardy orzech do zgryzienia.
Niejeden militaryzm potknął się boleśnie i wybił sobie zęby na Polsce.
Polscy kondotierzy przez dwa stulecia walczyli w obornie wolności różnych ludów i na różnych kontynentach.
*
Ale te podszyte kozłem deklaracje jest to przede wszystkim jaskrawa GŁUPOTA.
Sun Tsu - uczył - "jesteś silny - udawaj słabego". "Jesteś słaby - udawaj silnego".
My nie umiemy zamaskować szerzącego się tchórzostwa.
*
Ludzie błagam - trochę chłodnej logiki.
Po pierwsze: mamy unikalną okazję zatrzymać wojnę poza naszym terytorium.
Pamiętajmy: rucy Ukraińców nienawidzą, ale nas w tej chwili nienawidzą BARDZIEJ.
Liczą też że część Ukraińców zdołają jednak zrusyfikować. Ale po 250 latach prób wiedzą że Polaków nie zrusyfikują nigdy.
Jeśli ruscy wejdą - będzie masakra jak Buczy, Irpieniu, Mariupolu.
Jeśli nie dotrą tu fizycznie a "tylko" zrzucą rakiety - liczba ofiar będzie mniejsza.
Poza tym z dwojga złego lepiej zginąć pod bombami nż w wyniku bestialskich tortur...
Klucz do obrony naszej ziemi leży za Zbruczem.
Po drugie: Putin prowadząc działania wojenne kalkuluje na każdym kroku. Co zrobią Ukraińcy, co zrobią Amerykańce, co zrobi unia.
Nawet uwzględnia co zrobią Chińczycy. Gupia deklaracja polityków-idiotów i szerzony przez nich defetyzm trochę rozwiązują mu ręce.
Gdyby dostał natomiast mętny komunikat: Polska będzie działać w zależności od okoliczności i nie wyklucza różnych scenariuszy - miałby zagadkę...
I problem.
Jeszcze przed świętami dostaniemy 40 miliardów Eurosów z KPO (przynajmniej tak twierdzi ten cały tusk).
Super! Czyli na moją rodzinę wypadnie ok 24 tyś złotych. Wszyscy ponieśliśmy mniejsze i większe straty z
powodu epidemii covidu - w sam raz będzie na jakięs tam częściowe ich pokrycie.
No to kiedy zobaczę tę kasę na moim koncie?
Wcale?
Aha...
*
To poprosiłbym tylko informację na co tym razem to zmarnowali.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL