tragiczne zagadki historii

https://niezalezna.pl/kultura-i-historia/nie-potwierdzono-doniesien-o-zamordowaniu-zolnierzy-lwp/532178

W Poznaniu w 1956 roku doszło do zamieszek. Zamieszki przerodziły się w otwarty bunt. 

Wojsko otworzyło ogień do robotników - zabito co najmniej 58 protestujących. 

Mówiło się od dawna o tym że byli żołnierze którzy odmówili strzelania do ludzi - mieli zostać osądzeni i zamordowani przez reżim. 

Podjęto próby weryfikacji tych doniesień. Kwerenda dokumentów - bez efektu. Świadków - niestety brak. Ciał też nie odnaleziono. 

*

Moim zdaniem należało zwrócić się z bardzo szerokim apelem do społeczeństwa. 

minęło 70 lat, ale wciąż mogą żyć ludzie ktorzy pamiętają że przyjaciel, brat czy wujek służyli w wojsku i wrócili w trumnie, albo przepadli bez śladu. 

nawet jeśli część zawodowych żołnierzy LWP zrekrutowana była z pozbawionych rodzin sierot wojennych - ktoś coś powinien wiedzieć. 

*

Ps.

Słyszałem że w 1981r. w jednym z podwarszawsich fortów jaruzelski kazał rozstrzelać kilkunastu oficerów sprzeciwiających się stanowi wojennemu. 

ciekawe czy ktoś to sprawdzał?

pogubiłem się...

https://zielona.interia.pl/eko-technologie/energetyka/news-wreczyli-tort-ministrze-klimatu-gorzka-rocznica-obietnic-ws,nId,20341596#google_vignette

to "zieloni" od greenpeace są za elektrowniami wiatrowymi? 

Przecież kilka lat temu rozmaite eko-czubki były przeciw, bo łopaty emitowały infradzwięki oraz zabijały ptaki? 

*

Zadzwonił telefon z Berlina?

Hipokryci...

 

goście tuska

https://niezalezna.pl/polityka/prawie-400-tysiecy-w-9-miesiecy-wasik-pokazal-ile-wiz-dla-cudzoziemcow-wydal-rzad-tuska/532172

 

400 tyś to ponad 1% populacji kraju!!! Ilu sprowadzą do końca kadencji?

Dodajmy: jeśli "goście" są to w większości młodzi mężczyźni, a osiedlą się w miastach elekt będzie jakby przybyło ich znacznie więcej. 

Jeśli są to wyznawcy islamu - za chwilę będziemy mieli problemy typowe dla dużych aglomeracji europy zachodniej. 

Mamy już dziś - o tym zaczyna się mówić - ogromne problemy z gruzińską mafią. Wydano ok 80 tyś wiz a odnotowano ok 20 tyś naruszeń prawa przez obywateli tego kraju (!!!). 

Z dzieciństwa na Szulkach pamiętam ile krwi potrafila napsuć ludziom mała grupka lokalnych Cyganów. 

 

Wyborcy PO i lewicy - proszę - zacznijcie myśleć, analizować swoje wybory i ich skutki...

 

 

o nieposłuszeństwie

Kultura jest aktem nieposłuszeństwa przeciwko uporowi autorytetów - ogłosiła Olga Tokarczuk przy okazji odbierania doktoratu honoris causa. 

*

cool, ale jednak nie... Nie dostałem Nobla ani nawet NIKE (i nigdy nie dostanę). Nie dostałem od władzy 17 milionów złotych na grę komputerową. Nie obracam się w kręgach intelektualnych warsiaffki. Jakuba Franka w przeciwieństwie do pani Olgi uważam za bandytę i alfonsa niewartego splunięcia. Jestem prostakiem i grafomanem. Zatem jako prostak & grafoman widzę to tak: 

 

1) kultura może a nawet chyba powinna być aktem sprzeciwu wobec FAŁSZYWYCH autorytetów.

Pamiętam pocz. lat 90-tych i nieustanną tresurę społeczeństwa przy użyciu różnych farbowanych lisów przedstawianych jako autorytety moralne i intelektualne. Nikt im się nie przeciwstawiał. Kultura? Czy działo się w niej wówczas coś ciekawego? Zapamiętałem kilka komedii z Cezarym Pazurą, w teatrze wystawiono musical "Metro" oraz  "Romea i Julię" tu obsadzając w rolach zwaśnionych klanów punków i skinheadów. Jakiś facet zbudował ...obóz koncentracyjny z klocków lego co ponoć było szalenie odkrywcze twórczo. Literatura? Czytałem fantastykę i literatuę antykomunistyczną - głównie wspomnienia. A tej głównonurtowej po kilku sparzeniach nie dotykałem nawet pogrzebaczem.  Ergo: nie pamiętam podobnych "aktów" i nikt chyba tą "kulturą" - (wysoce bezwartościową) - wówczas z nikim nie walczył. 

 

2) jeśli kogoś uważamy za autorytet to staramy się aspirować i być tacy jak on, a nie z nim walczyć czy okazywać nieposłuszeństwo. 

Może pani Olga ma inaczej? Czasem widzimy że ktoś kogo uważamy za autorytet całkowicie nas przytłacza. Gdy słucham np. profesora Niwińskiego wiem że to kompletnie nie moja liga i że ja sam nigdy nie będę takim profesorem... :(

 

3) nie, pani Olga nie jest dla mnie w najmniejszym stopniu autorytetem. Ani literackim, ani intelektualnym, ani moralnym...

Choć szanuję że pomagała innym pisarszom podczas epidemii Covidu. To było eleganckie. Za resztę Jej nie szanuję. Sorrry. 

 

 

 

 

 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL