Przyjechała ważna pańcia z Anglii i dawaj pouczać nas o tym że ma byc inkluzywnie, a tęczowe miesiące i dzien kobiet to za mało.
w dodatku narzeka że pracodawcy krzywo patrzą na luki w życiorysach...
*
JAK TO WIDZĘ?
Odwrotnie. Mam w dupie polityczną poprawność.
Na czym polega rekrutacja? Tworzymy zespół który ma wykonać zadanie. Ludzie muszą się zgrać a nie stresować już na wstępie.
W męskim zespole obecność kobiety albo geja może wywoływać niepotrzebne napięcia. Chrześcijanie będą woleli pracować z podonymi sobie więc nie należy wciskać im islamisty. Wśród wyszkolonych do skomplikowanych prac technicznych białasów wcisnięty na siłę ledwopismienny murzyn z nigerii będzie paraliżował pracę zespołu. Ludzie pracujący ze sikhem będą mieli świadomośc ze ten kolo ma za pazuchą 20 centymetrowy kinżał - bo tak mu nakazuje jego religia. dobry szefr przewiduje problemy już na etapie rekrutacji... Energię przeznaczoną na dostosowywanie się do "innych" lepiej poświęcić na wykonanie zadania.
I odwrotnie - jeśli klientami są arabowie - warto mieć w zespole muzułmanina. Jeśli klepiemy sztylety dla sikhów - może się przydać do negocjacji czy kontroli jakości produkcji ktoś ich religii.
ale decyzja powinna należeć do szefa - a nie do urzędasów od inkluzywności.
https://kresy.pl/wydarzenia/the-telegraph-pisze-o-operacji-ktora-ma-zmusic-rosje-do-pokoju/
Krym jest piękny. ruscy po jego zajęciu chętnie jeździli tam na wakacje. Nawet most zbudowano - który patrząc obiektywnie powstał błyskawicznie i był dziełem sztuki inżynieryjnej. Piszę „był” bo teraz, po licznych ukraińskich atakach raczej kiepsko wygląda. Po wybuchu wojny wypoczywanie tam zrobiło się to "trochę" ryzykowne - ale "Z patrioci' nadal się tam pchali - dla zazady...
Ale potem jakoś przestali jeździć. Co więcje ubyło "rdzennej" ludności rosyjjskiej - tj. emerytów sowieckiego KGB i ich rodzin.
Pouciekali.
*
Wkraczamy na etap kolejny. Plan Ukrainy - przy użyciu dronów stworzyć "strefę śmierci" która spowoduje odcięcie Krymu od dostaw brzegiem Morza Czarnego.
Stworzenie z półwyspu terenu którego nie da się utrzymać...
To co mnie zawsze odrzucało w "wybiórczej" - to relatywizm moralny zionący z wielu tekstów. To głębokie zrozumienie dla każdego czerwonego bydlaka i pochylenie się z troską nad każdym cierpiącym - o ile nie był Polakiem.
Czytaliśmy u nich (R.Kapuściński - "Imperium") o tym że wahmani z NKWD pilnujący więżniów sami byli ...ofiarami systemu.
Czytaliśmy o tym że powojenny odwet na niemcach-cywilach był objawem polskiego zezwierzęcenia. Czytaliśmy liczne "duszczypatielnyje" tekst o Żydach - zawsze prześladowanych - nigdy winnych.
Czytaliśmy oczywiście liczne obrony kapusiów z ubecji - a kariera niejakiego "Ketmana" i jego samowybielanie się na łamach michnikowej szmaty, oraz peany zachwytu nad jego zakłamaną "spowiedzią" to klasyczny przykład "ukąszenia heglowskiego". Dowiedzieliśmy się od nich także że lustracja i dekomumunizacja to "nienawiść". Dowiedzielliśmy się z "wybiórczej" także ze antykomunizm jest rownie obrzydliwy jak antysemityzm.
*
Zarazem tłoczono nam "do tępych polskich łbów" że nasi przodkowie to troglodyci-antysemici-degeneraci-szmalcownicy bo nie ryzykowali ochoczo i masowo życia własnego i swoich rodzin by podczas okupacji pomagać żydom.
a teraz mamy krok kolejny.
*
rozumiem błędy II RP popełnione w stosunku do mniejszości narodowych. To wszystko było i obciąża zarówno sumienia endeków jak i sołdateski* od Piłsudskiego. To było.
ale wysrywy "intelektualne" michnikoidów wyprowadzają z tego zrównanie ofiar i oprawców...
________________________________________________________--
*np ten debil generał Brunon Olbrych
https://opoka.org.pl/News/Polska/2026/wiceminister-porownal-upa-do-zolnierzy-wykletych-nie-powinien
jedno podobieństwo jest - nasi i upowcy tłukli komuchów. robili to długo. Jeszcze 15-16 lat po wojnie.
nasi i upowcy niestety tłukli komuchów bezskutecznie... bolszewia zrobiła co chciała.
*
czy tłuczenie czerwonych przekreśla winy formacji?
*
Patrąc szerzej: czy nacjonalizm ukraiński w jakimkolwiek stopniu mógł stanowić dla jednostek odtrutkę na rusyfikację?
To dobre pytanie - warte zbadania. A jeśi tak było - trzeba zadać sobie pytanie kolejne - jak rezonuje to dziś.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL