https://www.youtube.com/watch?v=IM1ZAHcga8w&list=RDIM1ZAHcga8w&start_radio=1
Teledysk mojej Żony - szczerze polecam.
Po wecie prezydenta Nawerockiego w sprawie SAVE rozpętała się burza. Oczywiście rozpętała się także w UE - bo weto poważnie psuje planowane biznesy niemcom. z ust dziennikarskich cyngli padła najcięższa euroobelga - NACJONALISTA. Oczywiście dla eurolewicy i wzorujących się na nich polskich lewaków określenie „nacjonalista” jest równoważnikiem słowa „faszysta” - swego rodzaju rytualną zniewagą.
Zadajmy sobie pytanie: czy nacjonalizm jest zły. Albo szerzej – czy każdy rodzaj nacjonalizmu jest zły? Czy dbanie w pierwszej kolejności o Polskę i Polaków jest czymś nagannym i nienormalnym? Zwłaszcza gdy mówimy o dbaniu o polskie sprawy na polskiej ziemi, bez sięgania po cudze?
*
Z racji pochodzenia – nie po drodze mi z nacjonalistami/narodowcami. Z drugiej strony – to ciekawe. Tak na logikę: Dla lewicy jako Ukrainiec z pochodzenia, w dodatku tego pochodzenia nie ukrywający powinienem być chronionym dobrem zwiększającym różnorodność etniczną etc. etc. Dla narodowców powinienem być osobnikiem obcym, a co najmniej podejrzanym. Realia są dokładnie odwrotne. Ataki na mnie prowadzą zielono/tęczowi lewacy. Za to niejednokrotnie wyrazy sympatii i uznania przekazywali mi narodowcy w tym ludzie kojarzeni z młodzieżą wszechpolską. Kolejna ciekawostka: Gazeta wybiórcza od początku istnienia wzięła na siebie „obowiązek” chronienia wszelakich mniejszości. Kłamliwe ataki na mnie kilkakrotnie wychodziły z tych właśnie kręgów. Niejaki orliński, teraz jakiś szot… Za to niejednokrotnie moją prozę bardzo pozytywnie recenzowano na portalach dla narodowców.
*
Niesamowita sprawa, no nie?
Pani radna wiadomej partii chce przyjść po Pana Prezydenta... i sprawić żeby odpowiedział przed narodem.
Normalna procedura to uchylenie immunitetu, ujęcie, aresztowanie, osądzenie (iustitia pomoże?), skazanie i osadzenie w więzieniu.
Pani wyobraża sobie chyba rodzaj trybunału ludowego - jak podczas przewrotu bolszewickiego czy innych rewolucji.
*
Powiem tak: stoję po przeciwnej stronie politycznej barykady ale na widok tuska i jego ludzi targają mną podobne uczucia. Różnica jest taka że ja bym wolał jednak normalny proces i normalną egzekucję.
*
Problem mam tylko jednen. Przyjmijmy że tusk staje przed nami i mówi:
od razu zrozumiałem że w Smoleńsku doszło do zamachu. Ale zrobiłem wszystko by nie doprowadzić do wojny, gdyż kompletnie nie byliśmy gotowi.
I co wtedy? jak ocenić jego winę? Ba, jak ocenić czy w ogóle mówi prawdę?
*
Nie nadaję się do trubunału ludowego, zarazem nie mam cienia zaufania do sądów...
Tudno o sprawę bardziej ewidentną niż sprawa ministra nowaka.
Zeznania świadków zaprzysiężone - złożone przed sądem i prokuraturą.
Drogie zegarki których pochodzenia nie dało się wyjaśnić,
gigantyczne kwoty w gotówce znalezione w jego domu...
Konkretne zarzuty prokuratury ukraińskiej.
*
I co? i nic...
polska tuska w pigułce.
nowak, grodzki, niesiołowski i inni...
przypadek? czy raczej modus operandi tej władzy i jej "przyjaciół"?

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL