kretyńska sprawa

https://niezalezna.pl/polska/kompromitacja-policji-cialo-zaginionej-kobiety-odnaleziono-po-dwoch-latach-w-jej-mieszkaniu/565584

Ergo: staruszka znika bez śladu. 

Sąsiedzi zgłaszają że jej nie widzieli od kilku miesięcy.

Służby mają to w d... 

Po dwu latach urzędasy postanawiają ją eksmitować.

Bo czynsz nie zapłacony... 

Wtedy znajdują zmumifikowane zwłoki ...w jej własnym mieszkaniu. 

co więcej do mieszkania ktoś z urzędników wchodził już wcześniej. 

ale do łazienki nie zajrzał. 

rodzina zmarłej zgłasza brak gotówki i biżuterii. 

(chyba nieczęsto ją odwiedzali...)

*

Wiem że Polska to kraj który działa na ćwierć gwizdka ale nic mi się tu nie klei... 

Rozwój

Patrzymy na pokolenia naszych rodziców i dziadków. 

II RP była krajem bardzo biednym - powoli i mozolnie dźwigającym się z nędzy. Przez 20 lat udało się dokonać bardzo wiele - do dziś po wsiach stoją szkoły, kościoły, remizy, domy ludowe - wzniesione w czynie społecznym, na pogorzeliskach. 

II Wojna św. totalnie nas zaorała. 

Okres komuny to znów odbudowa z horrendalnych zniszczeń - zarazem okres potwornego regresu cywilizacyjnego.

Okres postkomuny - to lekkie poluzowanie cugli, ale tak naprawdę nabrać wiatru w żagle ciągle się nie udaje. 

*

Większość z nas miała dziadków i pradziadków chłopów. Przeważnie małorolnych - bo taki był model. 3-5-7 hekatrów, konik, krówka 2-3 świnki, kury na podwórku. Małe górki finansowe po żniwach, przez resztę roku klepanie RPL-owskiej biedy. Domy - przeważnie drewniane 50-60 m2. a u bogatszych - gierkowskie klocki - paskudne ale w miarę funkcjonalne. Taka rzeczywistość. Nasi rodzice - czasem dziadkowie podjęli ryzyko przeprowadzki do miast. A tam - klitka w bloku i dziadowska wypłata. Oszczędzania na "skarpetę" (tak nazywano "syrenki") albo malucha. Potem jeszcze dekada rządów wojtka ślepaka. Mięso na kartki, brak paszportów, jeden probgram w TV i nieustanna szarpanina z rzeczywistością... W porównaniu ze społeczeństwami krajów wolnego świata żyliśmy jak zwierzęta. 

*

W tych warunkach jedyne co dało się zrobić to był rozwój własny. Zdobywanie wykształcenia, doskonalenie umiejętności zawodowych (za co czasem były awanse lub premie), dbanie o stałe podnoszenie poziomu - czytanie książek, uczęszczanie do bibliotek, muzeów, etc... w TV puszczano czasem reportaże z miejsc do których nie mieliśmy szans dotrzeć. 

*

Coś się zmieniło? Warunki - jest łatwiej o ten rozwój. Mamy tysiące książek dostępnych on line. W necie - oprowadzenia kuratorskie, progamy naukowe, podróżnicze. Łatwiej jest pojechać/polecieć gdzieś i coś zobaczyć. Są większe możliwości zarobku. Nie można liczyć że w kraju poprawi się na tyle żeby każdemu było dobrze. Można jednak podjąć próby poprawienia własnego losu - poprzez rozwój własny. Pasje, zainteresowania, studia, kursy... 

To procentuje.

o tolerancji

https://niezalezna.pl/polska/teczowa-flaga-w-kazdej-dzielnicy-warszawy-w-miejscach-wskazanych-przez-lokalne-urzedy/565461

"tęczowe środowiska" mają dwie drogi: 

a) uzyskać legitymizację społeczną swojego ruchu poprzez włączenie się w inicjatywy na rzecz miejsca gdzie mieszkają, pokazania że są fajni, niegroźni*, pożyteczni. Także poprzez pokazanie co dali światu.

b) wykorzystanie POlitycznego parasola ochronnego by dokonywać prowokacji a wobec rosnącego oporu społecznego stosować terror 

*

Prosty wybór - pokój czy wojna. Normalna tolerancja zbudowana na wzajemnym poszanowaniu i ignorowaniu nieszkodliwych odmienności, albo pseudotolerancja narzucona siłą i wymuszona drakońskimi karami. 

*

Patrzymy pragamatycznie: każdy z nas zna w bliższym lub dalszym otoczeniu ludzi o odmiennej orientacji. Większość z nas nie ma żadnych powodów by się ich czepiać. Bywa sporadycznie że los zderza nas z tęczowym buractwem. Omijamy, z reguły nie poświęcając więcej uwagi niż w przypadku buraków hetero. Bywa że tęczowy burak dop... się do nas. Bywa że w robocie, czy na uczelni nie możemy się przebić przez kilkuosobową tęczową sitwę. To wszystko jest wokół nas. Wśród tęczowych, wśród hetro...  Ludzie jak ludzie.

*

Pisałem nie raz:

Polska jest duża - pomieścimy się wszyscy** - naprawdę nie ma powodów by wzajemnie pluć sobie do zupy. Niestety ludzie tacy jak dehnel czy biedroń nie są w stanie tego zrozumieć. Oni żyją zadymą, tuczą się prowokowaniem "hetryków" i strojeniem w piórka ofiar***. 

Nie słyszałem by jakiś pisarz z naszych kręgów poszedł robić zadymę w redakcji gazety dla gejów. Za to oni przyszli narobić smrodu u nas. Smutne, głupie i nie przysłużyło się ich sprawie.   

*

Moim zdaniem: nie ważne kto z kim sypia byle się wszyscy dobrze wyspali. 

Jedyne ograniczenie: wszystko za obopólną zgodą, obie strony powinny wcześniej ukończyć 15 lat (tak jest to u nas uregulowane wg. kodeksu karnego) i nie powinni epatowac seksualnością w miejscach publicznych. Po za tym - nie widzę problemu. Wprawdzie dla mnie seks analny jest czymś obrzydliwym - ale jak to mówią "piękno jest w oku patrzącego" - rozumiem że to co mnie brzydzi dla kogoś może być źródłem szczęścia i spełnienia.   

 *

Dlaczego jakieś tęczowe buractwo czepiło się mnie? Pojęcia zielonego nie mam. Chyba tylko za brak entuzjazmu...

 

 

___________________________________________________________________________________-

* nadal czekam by p. biedroń publicznie zajął jednoznaczne negatywne stanowisko wobec zjawisk pedofili i pederastii. 

**mamy pustki osadnicze, odłogiem leżą tysiące hektarów państwowej ziemi - można spokojnie pobudować osiedla czy całe miasta dla gejów - jak w Kaliforni. 

*** biedroń twierdził że są w Polsce restaturacje do których nie ma wstępu. Jakbym miał restaurację to bym go nie wpuścił. Ale nie za to że jest gejem, tylko dla tego że uważam go za szuję. Ale Dehnela choć też uważam go za szuję, jednak bym wpuścił. W końcu kolega po piórze...  

Legalność działań - tak jak ją rozumiemy...

https://www.fronda.pl/a/Tusk-przyjmiemy-unijny-SAFE-nawet-bez-zgody-Nawrockiego,252860.html

tusk i jego ludzie nie bardzo rozumieją że są sprawy za które mogą zostać po prostu osądzeni i wsadzeni do więzienia.

(ja osobiście przy tej skali zdrady po prostu bym powiesił - ale cwane kmuchy zniosły KS) 

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL