pani "profesora" twierdzi że w Polsce panuje faszyzm.
Bardzo ucieszył mnie jej wpis.
1) wreszcie ktoś z lewej strony dostrzegł jaki ustrój buduje tusk.
2) cieszę się że jako przeciwnik systemów totalitarnych głosowałem przeciw faszyzmowi!
3) Pani profesor - skoro mamy namiestnika z niemiec to chyba naczej "nazizm" a nie "faszyzm".
*
A tak poważnie - czy ktoś tę panią wsadzi wreszcie w kaftan i odwiezie do odpowiedniego szpitala? A nazywanie obojętnie PO czy PiSu faszystami/nazistami to mocne nadużycie i swego rodzaju wręcz obraza dla wszystkich którzy zgnięli walcząc z ta hydrą...
https://niezalezna.pl/polityka/czarnek-schwertner-wyksztalcenie/565257
Ergo: facet z maturą publicznie szydzi z profesora i wykladowcy akademickiego...
Masa głąbów ma z tego ogromną radochę. Dodajmy że maturę może dziś zdobyć każdy jełop...
*
Chorobą Polaków jest głębokie niezrozumienie i zanegowanie hierarchii społecznych. Głośno wrzeszczące zera narzucają ton całym środowiskom. Negowane lub ignorowane jest wszystko: Wyształcenie, zasługi, wieloletnia ciężka praca, kultura i uczciwość osobista*, Wypracowana latami pozycja primus niter pares może nagle zostać zakwestionowana przez ludzi którzy przychodzą z nikąd i sami nie znaczą nic.
Ale umieją drzeć ryja.
*
Myśle że to trochę pokłosie komuny która nobilitowała masę chamów tworząc z kompletnej mierzwy ludzkiej "elity" i aparat władzy.
Trochę jest to pokłosie michnikowszczyzny - lansowania rozmaitego ścierwa na autorytety moralne i intelektualne, ogłaszanie czerwonych bandytów "ludzmi honoru" - co doprowadziło do reakcji obronnej społeczeństwa - masowego zanegowania jakichkolwiek hierarchii i autorytetów...
Trochę jest to efekt obserwacji naszych obecnych elebrytów ulepionych głównie z mieszaniny kompletnego łajna i wielkich pieniędzy.
*
kolejna odsłona skazy na polskiej duszy...
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
*nie patrząc daleko - napisałem 51 książek z dziedziny szeroko pojmowanej fantastyki, Masa ludzi zaczyna przygodę z tą literaturą od lektury mojej prozy. (Taki wątek pojawia się niejednokrotnie w recenzjach). Na publikacjach mojej prozy wyrosła Fabryka Słów - bez której trudno wyobrazić sobie dziś polską fantastykę. Jestem współogranizatorem i sponsorem kilkunastu edycji DJW, Nasz konwent zdobył laury jako najlepszy produkt turystyczny, Przetrwaliśmy 23 lata. Obok Falkonu na ścianie wschodniej jest to jedyna cykliczna impeza z takim dorobkiem.
Mimo zasług dla naszego ruchu w co najmniej 5 klubach jestem persona non grata na imprezach które oni organizują... A szczuje na mnie jakieś ZOO - redaktor z wybiórczej nie płącący autorom za zamówione artykuły, Autorka kilku komisków która żebrała w necie na wydanie ich sumptem wlasnym, jacyś organizatorzy imprez planszówkowych, oraz ludzie z nikąd albo zupełnie anonimowi albo tacy o których mało kto kiedykolwiek słyszał etc...
Śmieszne, smutne i debilne.
Dwie strony sporu:
Z jednej strony szanowany profesor - człowek który już pod koniec lat 70-tych zaryzykował wolność i karierę naukową, wiążąc się z organizacjami niepodległościowymi i publikując w podziemiu prace naukowe odkłamujące historię Polski.
Z drugiej lewaczka-feministka z tytułem magistra i praktycznie zerowym dorobkiem naukowym. była "członkini" jaczejki niejakiego palikota. Obecnie paroksyzmem mułów dennych wykonuje funkcję ministra.
*
Oś problemu:
Profesor napisał książkę do użytku szkolnego. Kobieta walnęła tekstem że "są tam kłamstwa na każdej stronie". Był to element długiej kampanii szczucia i judzenia. Została pozwana. Sąd nakazał jej przeprosić uczonego. (ale to On pokrywa koszty pocesu - dlaczego?) Kobieta od tego skandalicznego wyroku i tak złożyła apelację, nie planuje przepraszać... W dodatku uważa że wygrała.
*
Widzę to identycznie. TAK, WYGRAŁA.
Takie mamy dziś sądy.
Nie siedzi w więzieniu, nie musi płacić nawiązki na cele charytatywne, nie skazano jej np. na zamiatanie ulic, nie musi przepraszać na łamach gazet.
Ergo: zrobiła co chciała, ku uciesze podobnych sobie napluła w twarz człowiekowi za którym nie jest godna chodnika zamiatać.
*
A teraz przypomnijmy sobie sprawę d.wellman vs J.Piekara
Jeden (-faktycznie trochę zbyt uszczypliwy-) wpis na facebooku kosztował Pisarza bodaj 465 tysięcy złotych.
Znając realia tego zawodu zakładam że były to jego całe oszczędności z kilku lat skrzętnego ciułania.
Na tyle sąd wycenił "straszliwą krzywdę" ważnej pani z telewizji...
*
Ergo: możesz być uznanym pisarzem, możesz być profesorem, możesz być legendarnym opozycjonistą - w starciu z ludzmi powiązanymi z władzą nie masz żadnych szans. Oni są nietykalni. Za to ciebie wolno im obrażać, poniżyć, nawet zniszczyć finasowo. Sądy pomogą.
Co wiemy o lewicy?
Ofiacjalnie stroją się w piórka:
a) miłośników pokoju (lenin w 1918r. szedł po władzę pod hasłem natychmiastowego pokoju bez aneksji i kontrybucji, ZSRR finansował ruchy pacyfistyczne na zachodzie Europy i w USA)
b) wieeelkich humanistów i obrońców tzw. praw człowieka
c) przeciwników religii i "ucisku religijnego jednostki"
d) obrońców ludzi pracy
Co wiemy o iranie?
a) zbroją się na potęgę, przez wiele lat prowadzili wojnę z Irakiem, wpierają rosję w agresji na Ukrainę dostarczając śmiercionośną broń, ostrzeliwują rakietami izrael i inne kraje, sponsorują terroryzm.
b) prawa człowieka u nich nie istnieją - kobiety są istotami drugiej kategorii, do demonstrantów strzela się z kałachów (ostatnio ok 30 tyś zabitych) tysiące ludzi bez wyroków siedzi w więzieniach.
c) mają wyjątkowo paskudną interpretację islamu, a religia odciska się na każdym aspekcie życia - kobiety zabija się np. za to że zostały zwałcone(!), wyjście z domu bez szmaty na twarzy oznacza dla nich chłostę lub więzienie.
d) jak tam jest z warunkami pracy? Tu się nie wypowiem - bo nie wiem
Co wiemy o Trumpie?
a) przywalił Iranowi żeby pozbawić putina ważnego sojusznika i żeby iran nie zdobył borni atomowej
b) Irańczycy opozycyjni wobec władz prosili świat w tym USA o jakąkolwiek interwencję kilka tygodni temu gdy po prostestach byli masowo mordowani przez reżim. Trump broni społeczeństwa pozbywając się z USA członków meksykańskich gangów i walcząc z importem narkotyków.
c) trumpowi ewidentnie nie podoba się opresyjna religia Iranu - bo odstrzelił im głównego przywódcę duchowego, a jego rakiety rozpier... główną siedzibę "strażników rewolucji"
d) Trump walczy o reindustralizację USA i zwiększenie produkcji przemysłowej ergo: robotnicy będą mieli pracę.
TAK NA LOGIKĘ:
LEWACY NIE MOGĄ Z PRZYCZYN IDEOLOGICZNYCH POPIERAĆ IRANU.
TRUMP JEST SOJUSZNIKIEM LEWAKÓW. BIJE TYCH KTÓRYCH ONI TEŻ POWINNI BIĆ.
Co NAPRAWDĘ wiemy o lewicy?
a) ZSRR swoje istnienie zaczął od wojen z wszystkimi państwami które powstały na gruzach imperium carów. Przez kolejne lata wywołał dziesiątki krwawych wojen i rewolucji. (np. w Hiszpanii) . Sponsorował terrorystów. Celem ostatecznym sowietów był podbój całego świata.
b) prawa człowieka w ZSRR nie istniały - a ich zwolennicy byli mordowani, trafiali do więzień, łagrów oraz zakładów psychiatrycznych. (w latach stalinowskich w łagrach siedziało ok 10% populacji). Kołhoźnicy do 1979 nie mieli prawa porzucić pracy ani opuścić miejsca zamieszkania
c) ZSRR niszcząc inne religie wprowadzał swoją - marksizm - ze "świętymi księgami", nienaruszalnymi dogmatami, ba - mieli nawet relikwię w postaci mumii lenina. Ich pseudoreligia regulowała wszystie aspekty życia.
d) robotnicy w krajach socjalistycznych żyli tak marnie że narażali się na więzienie i kule protestując przeciw dziadowskim zarobkom.
TEZA - ANTYTEZA - SYNTEZA - DIALEKTYKA.
A PO LUDZKU: HIPOKRYZJA I SCHIZOFRENIA.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL