Powiedzmy tak:
1) nie twierdzę że wszyscy pisowcy ścigani przez sądy to niewinne owieczki. Do partii władzy zawsze lepi się masa wszelakiego śmiecia.
2) o tym kto jest winny a kto niewinny powinien zadecydować niezawisły sąd.
3) uważam za jak najbardziej słuszne by partie rządzace lub opozycyjne wskazywały pewne patologie placem i by władza ustawodawcza i wykonawcza w uzasadnionych przypadkach ispirowały do działania władzę sądowniczą.
*
A teraz popatrzmy na nasz kraj.
1) jak na razie większość ludzi ciąganych po sądach albo okazuje się niewinna, albo prawdopodobnie jest niewinna, albo w ostateczności została już wczesniej ułaskawiona przez Prezydenta.
2) środowisko sędziowskie szeroko, wręcz ostentacyjnie demonstruje swoje sympatie PO-lityczne. Śodowisku temu mało kto dziś ufa. Wyroki od czapy w sprawach kryminalnych, poniżanie ofiar, uchylanie wyroków na pedofili (bo wydał je tzw. neosędzia) i wypuszczanie bandziorów z aresztów tymczasowych, też mają wpływ na ten brak zaufania.
3) do rzadzącej obecnie partii także nie mam za grosz zaufania - za dużo mają za uszami.
www.fronda.pl/a/Epstein-pisal-o-Smolensku-Putinie-i-Tusku-ujawniono-maile,249142.html
Ergo: facet którego znamy głównie jako organizatora orgietek z nieletnimi poza miał rosyjskich "przyjaciół" oraz swoje ambicje polityczne.
*
znów odwołam się do przysłowia:
Jeśli masz milion - musisz mieć rozumu za co najmniej dwa miliony, inaczej ten milion cię zabije.
miał pieniądze i te pieniądze go zabiły.
albo zabili go przyjaciele którzy się przestraszyli tego co nagrał.
albo nie nagrał, ale sądzili że nagrał... bo mógł nagrać.
*
Postrzegam go jako idiotę z jeszcze jednego powodu: miał gigantyczne pieniądze a nie umiał zorganizować imprezek dla pedofili w sposób odpowiednio dyskretny - ofiary sypią...
a przecież wystrczyło zatrudnić prostytuujące się z biedy dzieciaki z krajów trzeciego świata, każdemu po roku "kontraktu" na pożegnanie dać 25 tyś dolarów. W ojczyźnie za taką kasę otworzyły by sklepy, warsztaty etc. i zachowałyby wdzięczne milczenie o "dobroczyńcy" do końca życia.
30 lat temu gdy zaczynałem swoją przygodę z pisaniem polska fantastyka była w czarnej d... mieliśmy dwa czasopisma branżowe o powoli ale wyraźnie spadającym nakładzie, poskich autorów programowo nie publikowano. Supernova stawiała wyłacznie na Sapkowskiego - innych wydawanmo z łaski, z fochem, w mikroskopijnych nakładach, a oferowane stawki były absolutnie żenujące. Nakładów nie robiono - "za duże ryzyko", "to się nie sprzeda", "to nie sapkowsi"
*
"Tkacz ilucji" Ewy Białołeckiej to przykład zabicia kury która mogła znieść cały koszyk złotych jajek... Nie wiem jaki był pierwszy (i na lata ostatni) nakład. 2500 egz? Książka pojawiła się w księgarniach i znikła jak sen złoty - nie zdążyłem chapnąć.
*
NAS MIAŁO JUŻ NIE BYĆ. Polska fantastyka miała wymrzeć, skończyć się, przejść do historii - a właściwie nawet tego nie miało być, bo krytyka literacka nami ostentacyjnie gardziła.
*
Odgryźliśmy się. Dzięki "klubowi twórców", dzięki temu że w beznadziejnej sytuacji nie odpuściliśmy, pisaliśmy, puszczaliśmy opowiadania w miesięcznikach, zinach, informatorach konwentowych. Dobijani łopatami grabarzy zdołaliśmy jednak wygrzebać się z grobów.
Fabryka Słów wykonała tu nomen omen fantastyczną robotę. Zasługi tego wydawnictwa dla polskiej kultury fantastycznej zrozumie najpełniej moje pokolenie- ludzie pamiętający poprzedni syf... Bo to Fabryka pokazała że jednak się da. Że można coś zbudować. Że można robić dodruki. Zbudować a może tylko zagospodarować grono odbiorców. Uzyskać w miarę poważne nakłady.
*
Odegrałem w tym wszystkim swoją rolę. Może niewielką ale odegrałem. Zapisałem ślad w piaskach czasu.
Dziś patrzę jak jakieś irytujące gówiarstwo usiłuje ten ślad zasypać.
https://www.fronda.pl/a/Miller-dolacza-do-Giertycha-Teraz-juz-wiem-o-co-chodzilo-Nawrockiemu,244944.html
giertych i miller, ex-nacjonalista & ex-komunista obaj rozwijają narracją o sfałszowaniu wyborów prezydenckich.
Powiem to tak - zgadzam się z tą opinią. Jestem całkowicie przekonany że wybory były na chama fałszowane.
Tylko że w prawie wszystkich przypadkach wątpliwych w których doszło do ponownego sprawdzenia i przeliczenia kart, okazywalo się że fałszowano je na korzyść ich pupilka trzaskowskiego.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL