Łukasz Sz. stanął przed sądem. Zarzuty grube: włamanie, gwałt na strusiu, skatowanie zwierzęcia do tego stopnia że mimo wysiłków weterynarza i opiekunów zdechło po dwu dniach. On sam twierdził że nic nie pamiętra bo był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Przeczą temu sms-y które wysyłał przed "akcją". Proces obejmuje też posiadanie zncznych ilości narkotyków oraz kierowanie gróźb karalnych.
*
dwaj kompani którzy pomogli we włamaniu i nagrywali zdarzenie telefonem też staną przed sądem...
*
krąży informacja że sprawca to lokalny działacz LGBT, bywalec marszów równości i zwolennk lub członek parti Razem.
może to opluskwianie - a może jest coś na crzeczy... Ja bym się nie zdziwił... "Razem" nie raz pokazało się od bardzo brzydkiej strony.
https://biznes.interia.pl/firma/news-w-myszkowie-odkryto-metale-ziem-rzadkich-tego-zloza-nikt-nie,nId,22508982#iwa_source=newsfeed_next
Mamy potwierdzone kolejne cenne złoża - tytan i molibden - w bezpieczym miejscu z dala od "Przesmyku Suwalskiego"
Trzeba wybudować kopalnię, poczęstować się skarbami.
Zasługujemy na to by wreszcie wstać z kolan.
https://niezalezna.pl/polska/trzaskowski-opamietaj-sie-sprawa-eksmisji-rodziny-z-6-latkiem/561366
ten człowiek o włos przegrał wybory na prezydenta naszego kraju... Chłowiek wedle mojej oceny nieudolny, podły, zakłamany i jak się okazuje także mściwy. Ale za to "nowoczesny & postępacki" po linii i po bazie... (no chyba że ktoś mu przed kamerami wręcza teczową flagę - to wtedy nie)
*
Ta sprawa to Warsiaffka w pigułce. Rodzinę z dzieckiem wywala się na bruk. Poszło o 200 zł - równowartość jednych zakupów w markecie. Jednocześnie miasto toleruje istnienie skłotów - czyli nielegalne zajmowanie tysięcy metrów kwadratowych. Miasto także wywala pieniądze łopatą w błoto dotując np. hostel dla lgbt.
*
Jak bardzo o włos przegrał trzaskowski?
Niewątpliwie miał ogromne poparcie zbudowane z trzech komponetów - żelaznego elektoratu PO/KO, ludzi skutecznie nastraszonych skrętem w prawo, oraz ludzi uważających trzaskowskiego za mendę, ale oddających na niego głos jako na mniejsze zło. Ergo - oszukanych co do przeszlości etc. głównego kontrkandydata - p.Nawrockiego.
Przed kolejnymi wyborami trzeba uprzatnąc stajnię Augiasza.
Musimy uzyskać odpowieć na kilka pytań.
jakie było faktyczne zaangażowanie "naszych" służb? jakie było zaangazowanie służb rosyjskich?
jaką rolę odegrała w tym wszystkim postubecka pajęcznyna i resortowe dzieci?
Co należy zrobić by uniknąć na przyszłość takich sytuacji...
Obok nas żyją ludzie którzy myślą w sposób szokująco odmienny ods naszego. Jak bardzo odmienny? Jak bardzo szokujący?
*
Sprawa Alicji Tysiąc wybuchła ćwierć wieku temu. Kobieta postanowiła poddać się aborcji gdyż poród groził jej pogorszeniem lub ewentualnie utratą wzroku. Aborcji z takiego powodu jej odmawiano. Odmówiło 8 lekarzy, a sprawę przeciagnięto na tyle skutecznie że ostatecznie urodziła córkę. (wzrok jej się pogorszył - ale nie jakoś bardzo dramatycznie), Kobieta dostała rentę z uwagi na wzrok, a do tego pozwała nasz kraj do trybunałów międzynarodowych. Te uznały że naruszono jej "prawa" i ostatecznie za to że nie pozwolono jej zabić dziecka wyrwała sute odszkodowanie - ponad 100 tyś złotych. Jeszcze dziś jest to msasa sałaty - a dwadzieścia lat temu była to kwotą o wiele poważniejsza niż dziś. Feministki usiłowały wykorzystać ją propagandowo ale odnoszę wrażenie że była do tej roli ewidentnie za głupia (widziałem jeden wywiad lata temu -). A potem przyszedł covid i uwolnił nas od jej towarzystwa... (swoją drogą - czy ta pani nie zaraziła się przypadkiem na spędach tzw. "strajku kobiet"?)
*
Zastanawiałem się wielokrotnie nad kilkoma problemami: jaki był późniejszy stosunek tej kobiety do urodzonej pod przymusem córki, jak wyglądały relacje córki z matką która chciała ją zamordować, co porabia ta córka, oraz tradycyjnie - gdzie w tym wszystkim był ojciec - no bo ktoś* przecież przyczynił się do powstania tej ciąży... (oraz dwu poprzednich). No i przypadkiem trafiłem więc wklejam link do wywiad sprzed kilku lat - z tą córką.
Czytam i niedowierzam. Czy przypadek ten rozpatrywać z punktu widzenia teologii, biologii czy psychiatrii? Czy to jest opętanie, czy jakaś potworna wada mózgu, czy może szok związany z ujawnieniem przeszłości spowodował jakąś chorą racjonalizację wyborów "matki"?
*
Kobieta popełniła potworne zło. To zło padło cieniem na kolejne pokolenie... Sytuacja jest tak dziwaczna, absurdalna i chora, że mimowolnie znów nasuwają mi się interpretacje teologiczne. Aborcja jest rozkoszą diabła. Miała być ofiara składana z niewinnego dziecka. Plan nie powoiódł się, ale z jakiegoś powodu demony i tak przyszły po swój łup? Kobieta popełniła zło, przekazała zło córce, potem obie zaangażowały się w dalsze czynienie zła. Piekło płaci fałszywą monetą - to zło w końcu pochłonęło jedną z nich... Czy przyjdzie też po drugą?
_________________________________________________________________________________
* obowiam się że prawdy nie dojdziemy - w necie krąży masa informacji niekoniecznie prawdziwych - pewne jest tylko że kobieta trójkę dzieci wychowywała sama.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL