masakra jakaś...
Nie przeczę - fajnie że facet zakwalifikował się i poleciał, jest to pewien konkretny sukces.
I jego osobisty i jego uczelni, i nawet trochę naszego kraju.
Ale robić z tego objazdowy cyrk zwłaszcza za tak gigantyczne kwoty!?
Rozumiem koszta, taksówka, dobry hotel dla gościa, kawa na spotkaniu i ciasteczka - 5 tysi powinno starczyć.
No dorzuciłbym jeszcze drugie tyle honorarium - niech się chłop ucieszy przed świętami...
*
Pozostałe 310 tyś moim zdaniem poszło równo w błoto...
Gadałem swego czasu z czytelnikiem - pochodził z rodziny która miała dłuuugą tradycję naturystyczną. Zapoczątkowali ją dziadkowie za głębokiej komuny, kontunuowały kolejne pokolenia. Milicja i ubecja najpierw naturystów/nudystów ganiała, potem, w latach 80-tych pozwolono im zakładać wydzielone plaże, ale za to próbowano infiltrować ruch - można by o tym książkę napisać. Opowiadał jak było w czasach jego dzieciństwa - w latach 90-tych jeździł na naturystyczne wczasy i kempingi, bywali też z wizytami u "golasów" za granicą. W jego grupie obowiązywała twarda zasada: zero zdjęć, zero filmów. Facet który usiłował robić fotki z aparatu ukrytego w torbie, dostał solidnie w japę, a drogi japoński sprzęt wart kilkanaście miesięcznych wypłat na jego oczach utopiono w morzu.
*
Czytelnik zapamiętał czasy gdy był naturystą jako okres cudownej wolności, swobody, radości... Co ciekawe - twierdził że gdy był nastolatkiem widok nagich rówieśniczek był dla niego przeżyciem nie erotycznym a czysto estetycznym. Wszystko było "grzeczne" w przestrzeni wspólnej nikt nikogo nie bzykał - choć pewne flirty miały miejsce - zachowywano "w tych sprawach" kulturę i dyskrecję.
*
Czytelnik nie jest już naturystą, rodzina którą założył nie odwiedza nagich plaż. Dlaczego? Po pierwsze jeszcze przed epoką smatfonów pojawiło się dużo nowego sprzętu do nagrywania filmów i dyskretnego robienia zdjęć. Ludzie którzy w zgranym towarzystwie lubili się opalać na golasa niekoniecznie pragnęli zostać gwiazdami internetu.
Po drugie - twierdzi że coś się bardzo popsuło w samym ruchu - pojawili się nowi ludzie, nowe pokolenie. Robienie zdjęć na nagich plażach, nawet nagich zdjęć cudzych dzieci stało się dla wielu akceptowalne. I takie materiały krążą w necie... I to nie na stornach dla pedofili ukrytych gdzieś w darknecie - ale "na wierzchu" na stronach "dla golasów". Pojawili się też osobnicy traktujący nagie plaże jak łowisko okazji stricte erotycznych.
*
Facet powiedział że ma wrażenie wrogiego przejęcia swojego ruchu.
coś jak ja z fandomem...
Szef lokalu zważywszy na to się tam dzialo dostał wyrok na poziomie uniewinnienia - zaledwie 5 lat.
Główny sprawca - jak na 63 udowodnione bardzo ciężkie zarzuty wyrok raczej niski - 15 lat.
Nie zasądzono odszkodowań i nawiązek dla ofiar. a te powinny iść w grube miliony.
*
nadal w moim doczuciu niewyjaśniona jest sprawa śmierci
nastoletniej Ormianki Anaid - nie wiemy czy wepchnięto ją pod pociąg,
czy jednak było to bardzo dziwne samobójstwo.
(nawet jeśli samobójstwo - facet powinien za to mocniej beknąć).
*
Wiele elementów tej układanki nie zostało wyjaśnionych.
Co się stało z Iwoną Wieczorek - bywalczynią klubu.
W kontekście klubu padło kilka mocnych nazwisk bywalców - sportowców i celebrytów.
Czy zostali w ogóle przesłuchani?
Jakie związki ze sprawą gwałtów i prostytucji nieletnich ma znana pisarka
- wówczas menadżerka zamkniętej VIP-owskiej części lokalu?
Trafił się ksiądz - zboczeniec*. Na plebanii zabezpieczono gadgety erotyczne, nośniki danych z baaaardzo "ciekawymi" filmami i zdjęciami, kilka ofiar złożyło zeznania.
Sprawa sięga co najmniej roku 2008-go. Oczywiście materiały mogły zostać podrzucone, zeznania mogą być fałszywe (była kiedyś podobna sprawa na Pomorzu) - to już ustali prokurator i sąd. Podobno zeznania złożyło 9 ofiar uwiedzionych** zanim ukończyły 15 rok życia.
Podejrzany - zaprzecza zarzutom.
*
Zakładam jednak - że wina jest bezsporna. Co więcej księdza co najmniej raz, po skanadlu obyczajowym, przeniesiono do innej parafii.
*
Rok 2008 to okres już po wielkich aferach pedofilskich*** w USA.
KOŚCIÓŁ WIEDZIAŁ JAKA JEST SIŁA RAŻENIA OSKARŻEN - NAWET EWIDENTNIE FAŁSZYWYCH.
Nie wyciągnięto wniosków, zamiatano sprawę pod dywan, chroniono sprawcę... Nie wiadomo w imię czego.
przede wszystkim - w imię głupoty.
w tej sytuacji jedyne sensowne posunięcie to natychmiastowe wyrzucenia balastu za burtę, z podaniem informacji wiernym.
Zdegenerowaną tkankę należy po prostu wyciąć...
co bym zrobił na miejscu hierarchii? Wywiad, kontrwywiad, wewnętrzna służba bezpieczeństwa, własny pion śledczo-dochodzeniowy...
przesłuchania ofiar i podejrzanych nie tylko w konfesjionale ale też na wariografie. Współpraca z prokuraturą.
Zero tolerancji dla czarnych owiec, ale też zero tolerancji dla oszczerców.
*
Zaniedbano deratyzaji i teraz są problemy... Grube problemy. Straty wizerunkowe nie do odrobienia.
ps. kiedy proces p.Sadowskiego?
Wiem, wiem, tak tylko szydzę...
______________________________________________________________________
*na razie wolno jeszcze o pedofilach/efebofilach pisać "zboczeńcy" - korzystajmy póki się da...
** w wielu krajach przyjmuje się konstrukcję logiczną że każdy stosunek seksualny poniżej wieku przyzwolenia należy traktować jak gwałt - gdyż ofiara jest zbyt niedojrzała by świadomie wyrazić zgodę.
*** używanie w tym kontekście słowa "pedofilia" to element pewnej inżynierii społecznej - zdecydowana większość ofiar były to nie dzieci ale młodsze nastolatki - powinno się mówić raczej o efebofilii. Raport John Jay Report, wskazywał że chłopcy stanowili 80% ofiar - lepsze byłoby zapewne słowo pederastia. Na odbiór tamtej amerykańskiej afery ma też wpływ odmienność prawna. Kraje UE przeważnie za wiek przywolenia uznają 15 lub 16 rok życia. W niektórych stanach USA seks jest oficjalnie dozwolony dopiero od 18-tego roku życia.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL