o demografii

https://niezalezna.pl/polska/kryzys-demograficzny-w-polsce/555769

Ludzie mają się rozmnażać? cooo... Tylko GDZIE NIBY MAJĄ TO ROBIĆ?

ile to już lat temu rzuciłem na blogu i w mojej publicystyce hasło: "mały dom w cenie samochodu".?

*

Poza ilością dzieci warto by zdbać też o jakość - przede wszystkim wyczyśćić szkoły z nastoletniej

bandyterki oraz z belfrów-idiotów. 

Podjąc próbę wyłowienia dzieciaków z talentem i zapewnieania im indywidualnej ścieżki nauczania.

zanim szkoła ich zmieli. 

*

To wszystko zadania "na wczoraj".  

o niedomówieniach

https://www.fronda.pl/a/Dr-Pietrzak-Prymas-Glemp-znal-prawde-o-smierci-ks-Popieluszki-Odwiedzal-miejsce-w-ktorym-go-torturowano,248579.html

jaruzelski, gdula i kiszczak nie żyją - czy mamy szansę dojść prawdy? 

zasadniczo tak - trzeba żyjących jeszcze sprawców porwania zaprosić do piwniczki i potraktować pilnikiem po zębach. 

potem wykonać wyrok na faktycznych sprawcach mordu. Tylko nasze państwo jest na to za słabe... 

tylko smutek

https://niezalezna.pl/polska/zboczeniec-recydywista-zgwalcil-dziecko-sad-w-poznaniu-uchylil-wyrok/555748

https://niezalezna.pl/polska/sedzia-izabela-pospieska-uniewaznila-wyroki-dla-potrojnego-mordercy-i-pedofila/555753

Paleosędziowie nie lubią tzw neosędziów - więc uchylili wyrok wydany na zboczeńca. 

Neosędzia który wydał uchylony  wyrok - też chyba się z kapustą na głowy zamienił - pedofil, notowany już za przestepstwa seksualne za gwałt na dziecku dostał zaledwie ...trzy lata!!!

TRZY LATA ZA COŚ TAKIEGO I W WARUNKCH RECYDYWY!? 

Zdaje się że zboczeniec odsiedzał ile mu zasądzono... ergo: w świetle prawa odpokutował...

A wedle prawa nie wolno dwukrotnie karać za to samo. Czyli co? Osądzą go raz jeszcze czy wyjdzie na wolność? a może jeszcze odszkodowanie dostanie? 

A może dostanie odszkodowanie za "niesłuszną" odsiadkę, ale zostanie osądzony i wsadzony raz jeszcze? 

*

Nie rozumiem tej chorej rzeczywistości - i chyba nawet nie chcę zrozumieć... 

*

Kiedyś wszystko bylo chyba prostsze... 

"Najlepsze prawo to prawo szabli. A kula z rusznicy za nalepszą pieczęć"

(Wł.Łoziński).

27 śmierci

Jest taka książka...

Joanna Gierak-Onoszko

"27 śmierci Tonego Obeda". 

*

W Polsce pozycja ta została baaaaaaaardzo doceniona. W necie masa recenzji, autorka dostała prestiżową nagrodę literacką i nominację do kolejnej.

Reportaż - bo tak się nam przedstawia tę publikację - poruszył masę ludzi.  Dali temu wyraz w dziesiątkach recenzji.

Książka zasadniczo opisuje tragedię tytułowego bohatera. Dzieciaka z indiańskiej/eskimoskiej rodziny który trafił do jednej ze szkół rezydencjalnych. 

I przeżył gehennę. 

*

Byłem ciekaw jak to demaskatorskie dzieło przyjęto w Kanadzie. Grzebnąłem i ...przecieram oczy. 

W Kanadzie w ogóle się ta pozycją nie przejęto gdyż choć wydana 6 lat temu ...do dziś nie została przełożona na angielski. (!!!)

Postanowiłem doczytać coś o bohaterze.  Angielskojęzyczny net po prostu milczy, Znalazłem kilka zdjęć - różnią się między sobą mocno i szczerze mówiąc niektóre wyglądają na wytwór A.I. Natrafiłem natomiast na informację (dobre pytanie czy prawdziwą - hejterów nie brakuje)  że jest to ....postać fikcyjna - "symboliczna" wykreowana przez autorkę na porzeby książki.  

*

Pojawia się oczywiste pytanie:

autorka przebywając w Kanadzie jak twierdzi dotarła do autentycznych ofiar tego systemu i spisała prawdziwe relacje.

Czy rzeczywiście głównym bohaterem  uczyniła postać zmyśloną? czy to tylko hejt? 

*

Nie neguję - nadużycia zapewne były. Skoro przegięcia były w domach dziecka w PRL-u, to tym bardziej mogły się przytrafić u anglosasów. Dla kolonizatorów indianie stanowili podobny "problem" jak żydzi dla hitlera... Nie wykluczam bicia, głodzienia, zmuszania do pracy, a nawet wykorzystywania seksualnego. Skoro w latach 80-tych potrafiono karać w polskiej szkole dzieciaki gadające ze sobą po kaszubsku - to równie prawdopodobne wydaje mi się karanie indian za mówienie po indiańsku. Tak było. Pytanie czy wszędzie, pytanie jak się to zmieniało w różnych okresach. 

*

Chciałbym poznać prawdziwe liczby, statystyki, oraz prawdziwe, wiarygodne relacje ofiar.  

A może są też pamiętniki wychowanków i nauczycieli? 

*

Powtórzę tezę: zasadniczo jestem za misją cywilizacyjną białego człowieka, uznaję prymat kultury europejskiej nad kulturą autochotonów - ale uważam że nauczycieli należało wysłać do plemion.  Tak jak misjonarzy. 

*

A teraz liczby - dziwaczne - i z Wikipedii (powiedzmy szczerze: żródło mało wiarygodne...)

https://pl.wikipedia.org/wiki/Szkoły_z_internatem_dla_dzieci_rdzennych_mieszkańców_Kanady

zatem: przez szkoły rezydencjalne przeszło 150 tyś dzieci w tym znarło 6 tyś - ale dane są niepełne. 

(autorka kreśli obraz niemal jakiegoś holocaustu...).

khm... zważywszy że system fukcjonował przez ok. 130 lat, a szkół było kilkadziesiąt to musiały być bardzo małe szkoły. 

Indian czystej krwi w kanadzie jest obecnie około miliona i liczba ta jest dość stabilna. W okresach wcześniejszych było ich więcej.  

Ergo: albo 150 tyś dzieci  przez 130 lat to bzdura, albo może trafiały tam tylko dzieciaki z rodzin które uznano za patologiczne?

6 tyś zgonów to także totalna bzdura - pisałem już o tym - była to epoka przed antybiotykami. Epidemie orały ostro. 

Gwałtowna depopulacja indian - mało odpornych na europejskie patogeny (oraz rozpijanych a czasem mordowanych przez osadników) jest faktem. 

Uwierzyłbym nawet w 150 tyś zgonów dzieci w szkołach przez pierwsze sto lat - ale to co wypisuje wikipedia jest wyssane z palca. 

*

Szkieletów w domniemanych zbiorowych mogiłach nadal nie znaleziono...

Nie, nie da się całkowicie zatrzeć śladów zbiorowego pochowku, ani śladów licznych pochówków pojedynczych. 

Każdy archeolog obejrzy warstwy i powie że coś tu było ruszane/grzebane etc. po wybraniu kości w glebie zostają tłuszczowoski i inne slady biologiczne. 

Te groby zapewne są - ale gdzie indziej.  

*

Gratulując Autorce sukcesu wydawniczo-towarzysko-finansowego jednocześnie zachęcam do napisania drugiej części - o tragedii dzieci lapońskich w identyczny sposób potraktowanych przez tych wspaniałych demokratycznych Szwedów. Szwecja tzw. ojczyzna praw człowieka (ha ha ha)  leży blisko, materiał zebrać będzie łatwo. A jak przypuszczam skala krzywd jest porównywalna. I działo się to do końca lat 70-tych. nie XIX wieku tylko XX wieku. 

*

ps.

wbrew twwiwrdzeniom autorki papież przeprosił - grubo ponad dekadę przed publikacją. analogicznych przeprosin ze strony kościołów potestanckich jakoś nikt się nie domaga...  

Image

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL