Bohater "sex-afery fasolkowej" raczy nas pouczać jak mamy mysleć...
ze smutkiem, odrazą i pogardą patrzę na ludzi takich jak wałęsa, frasyniuk czy niesiołowski.
30-40 lat temu byli bohaterami. Szybko okazało się że ich niezłomnośc to mocno farbowany mit.
Gdy opadły maski bohaterów nie ujrzeliśmy normalnych twarzy uczciwych ludzi - tylko coś znacznie gorszego.
Bo resztkę tego mitu zniszczyli sami - podłymi słowami, knajackim zachowaniem, mętnymi interesami etc.
upadli w proch i pył...
*
Dziś? Dziś to ludzie którzy przegrali wszystko.
Ale chyba sami nie zauważyli własnej kompromitacji...
Oni chyba naprawdę sądzą że nadal są WAŻNI.
*
człowiek o którym wiemy od dawna że był kapusiem...
atakuje człowieka który próbował wyczyścić sejm z jemu podobnych
ego nie mieszczące się w drzwiach. i coraz głupsze wypowiedzi.
*
i jeszcze jeden podobny "upadły" - choć z innej opcji.
Ten przeszedł jeszcze dziwaczniejszą drogę: Od prezydenta do frajera...
pogłoski o tym że pije na umór towarzyszyly mu jeszcze gdy był prezydentem.
kompromitacja bez precedensu - cała Polaka zobaczya jak zatacza się na uroczystościach na grobach polskich oficerów.
"uraz goleni prawej", "cgoproba filipińska" - każdy wtedy wiedział co to znaczy.
końcowa kompromitacja - znów bez precedensu - przyklepanie sprawy Jedwabnego jako "winy Polaków"
(prawdopodobnie liczył na posadę w ONZ).
On też nadal żyje złudzeniem że jest jakoś tam ważny.

© 2024 Andrzej Pilipiuk | Wszystkie prawa zastrzezone| Realizacja: AS DIGITAL