BLOG

wedrowycz banner1

o co walczyć

Ludzie są różni. Mają rozmaite poglądy. Rozmaite historie rodzinne. Gdy ktoś dorastał w partyjnym/bezpieczniackim/milicyjnym domu nie nabrał w dzieciństwie polskiej kindersztuby – bo kształtowano go wedle zupełnie odmiennych systemów „wartości”. Szczuto przeciw religii, przeciw patriotyzmowi, wtłaczano odmienne wizje historii…

Nie jest łatwo odrzucić dziedzictwo przodków – szukać samodzielnie prawdy o świecie, o ludziach, o religii. Nie łatwo zaprzeć się poglądów ojca czy dziadka. Nie łatwo przełknąć świadomość że rodzinna fortuna została zbudowana na krzywdzie innych ludzi.

Szukam w ludziach dobra. Uważam że większość agresywnych lewaków po prostu padła ofiarą oszustwa, a nie miała dość inteligencji albo dość siły wewnętrznej by samodzielnie odnaleźć się w rzeczywistości…

Wśród ludzi chowanych na „wybiórczej” i TVN znajdziemy jednostki inteligentne ale źle ukierunkowane. Znajdziemy ludzi trochę głupszych dla których Michnik był arbitrem elegantorum… Do nich trzeba dotrzeć. Uświadomić ich że błądzą lub są wiedzeni na manowce. Uświadomić ich ze służą złej sprawie, i że świat wygląda inaczej niż im się zdaje.

Dlatego dużo piszę o konieczności samodzielnego myślenia, czytania, dociekania. O konieczności wyrwania się z hipnozy owczego pędu. O nieuleganiu magii gładkich słówek. O świadomości. O rozkładaniu suflowanych nam kalek i szablonów myślowych na czynniki pierwsze.

warto zawalczyć o te kilka % zwiedzionych, oszukanych, o ludzi którzy są dobrzy albo szukają dobra, ale w swoje naiwności - pobładzili. 

yyy.... eeee....

https://niezalezna.pl/306367-ludzkie-kosci-odkryto-w-centrum-krakowa

Miasto porządkuje plac św. Ducha - zamiast rozpaczliwie potrzebnego parkingu (a tam i teatr i przychodnia zdrowia...) będzie jak czytamy:

niewielki park, na terenie którego zasadzonych zostanie kilkanaście tysięcy krzewów róż.

Stanie tam również jedno drzewo 

"Park jednego drzewa" to po warszwskiej "strefie relaksu na euopaletach w spalinach" kolejny twórczy pomysł polskich urzędasów...  

Nowa wystawa Fundacji

Na nadchodzący rok Fundacja przygotowała kolejną wystawę plenerową.

Składa się na nią 13 plansz 50 X 70 cm (wydruk na plexi).

Tym razem przybliżyć chcemy sylwetkę Janusza Przybylskiego - wnuka wojsławickiego aptekarza p.H.Kamińskiego.

Wystawa zaprezentuje 60 fotografii wykonanych w Wojsławicach latem 1941r. a za opis do zdięć posłużyły fragmenty wspomnień p Zofii Joszt.

Planujemy powiesić plansze na ekranach przy pomniku Jakuba późną wiosną br.

 

mDSC07166 3

urzędnik - to obelga...

https://niezalezna.pl/302465-warszawska-samowola-w-rozbiorce

W skrócie: facet miał restauracyjkę koło cmentarza na dzierżawionym gruncie. Zaczął ją nielegalnie rozbudowywać, gdy minął czas dzierżawy gruntu nie oddał a budowę kontynuował. Z czasem powstał ogromniasty hotel - kilka tyś m2. 

 Wreszcie miasto wygrało dłuuugą batalię sądową. No i teraz to chłupiszcze rozwalają - co będzie kosztowało 1,5 miliona. Właściciel jest bankrutem... - nie odzyskają tej kasy NIGDY. 

*

A mi żal. 

CZY NIE LEPIEJ BUDYNEK PO PROSTU SKONFISKOWAĆ I ZROBIĆ  NIM NP. DOM POMOCY SPOŁECZNEJ? 

 

z bezdennych odchłani netu...

he he

zazwyczaj nie zamieszczam cudzych obrazków... ale poczułem że muszę zrobić wyjątek. 

 

nobla wpawdzie jeszcze nie dostałem ale wiem już gdzie się odbiera ;)

 

AAAA

O slipkach

O Owsiaku powiedzmy tak: wszystko co robi „Juras” mieści się w granicach prawa. Jako szef WOŚP może zlecać zadania firmom swoich krewnych - to jest legalne. Te firmy robią to od lat, mają doświadczenie. Zlecone zadania na ile można podejrzeć w sprawozdaniach – są wykonywanie. Może prawo powinno być inne – może zważywszy że chodzi o dziesiątki milionów zł powinno to być rozstrzygane za pomocą przetargów? Na pewno brak tu transparentności – firmy obracają publicznym grosiwem i księgi rachunkowe powinny wyłożyć. Owsiak nie powinien też okazywać histerii ani sprawy zakrzykiwać – bo traci wiarygodność. Wielgucki obnażył pewne mechanizmy przepływów finansowych. Każdy może ocenić. Owsiak dostał histerii…

 

Wiemy że Owsiak z części pieniędzy finansuje Woodstock. Ma to być „podziękowanie dla wolontariuszy” hmm… ok. choć chyba nie wszyscy uczestnicy są wolontariuszami, a wielu wolontariuszy nigdy tam nie dojechało… Znowu – to jest legalne. Owsiak może 10% wywalać w błoto woodstocka - zwłaszcza że się do tego przyznaje i każdy kto wrzuca wie że 10% w to błoto pójdzie. Co do samej imprezy – tu niestety gorzej. Narkotyki, chlanie, seks, pobicia, kradzieże, nawet morderstwa – to wszystko się tam przytrafia. Z drugiej strony – nad takim zbiorowiskiem ludzi nie da się tak do końca zapanować. Tu do Owsiaka można mieć pretensje o zbyt małą liczbę ochrony, o niedostosowanie terenu, wpuszczanie sekciarzy i trochę innych „oszczędności” kosztem bezpieczeństwa. Można mieć też pretensje o zapraszanie na imprezę sekciarzy. To jest kroczenie po bardzo kruchym lodzie.

 

Moim zdaniem „Juras” działa na tych polach LEGALNIE ALE NIEETYCZNIE.

 

Co do poglądów – gdy się dorastało w milicyjnej rodzinie trudno pozbyć się pewnych automatycznych skojarzeń. Ludzie tresowani od małego specyficznym zestawem „wartości” mogą pewnie „prawdy” odrzucić – ale nie jest to łatwe. Owsiak ma swoich politycznych patronów. To że zaprasza polityków konkretnych opcji – znów – to jego impreza WOLNO MU. Choć moim zdaniem upolitycznianie imprezy młodzieżowej jest NIEETYCZNE.

 

Co do działalności podstawowej – WOŚP sprzęt kupuje. Ten sprzęt w szpitalach jest. Pomaga dzieciom. Zważywszy ile go widać trzeba by zadać pytanie czemu NFZ mając wielokrotnie większy budżet nie kupuje w zauważalny sposób większej ilości sprzętu niż WOŚP.

 

Ergo: JURAS TAK W 80% JEST DOBRY I UCZCIWY. Teraz pytanie do etyków i filozofów: czy da się być uczciwym w 80%. Czy może uczciwość jest niepodzielna... Czy może chce dobrze ale niedostatki inteligencji i charakteru sprawiają że nie da się wszystkiego dopiąć - że to wszystko jest jak ciut przykrótka kołdra?

 

Z drugiej strony: uważam że kasa za działania w WOŚP moim zdaniem Owsiakowi się należy. Jak psu buda. Haruje, organizuje, jest z tego konkretny pożytek dla ludzi. Tylko powinien powiedzieć otwarcie: „Kochani, mogę za te wysiłki jeden procent zebranych kwot dla siebie”? Każdy by powiedział: „bierz choćby i trzy, kochamy cię”. Nawet ja – choć Owsika nie lubię i drażni mnie sam widok jego twarzy na takie pytanie zadane otwarcie spokojnie bym powiedział: „Należy Ci się, zapracowałeś, ciągniesz to już 30 lat – bierz”. Tymczasem Owsiak chyba nie ma zaufania do ludzi – zamiast oficjalnie wyznaczyć sobie pensję udaje bezinteresownego filantropa, ale jak go podliczono – ma z firm współpracujących „mnisterialną pensję”.

 

Nie daję Owsiakowi. Nie wzywam jednak by nie dawać. Rozumiem tych którzy dają. Wydaje mi się jednak że jak w przypadku polityki - każdy powinien rozważyć to we własnym rozumie, doczytać, poznać fakty, przemyśleć. I sam zadecydować – świadomie. I wrzucić do puszki albo i nie. Albo wrzucić komu innemu. Ale najważniejsza jest świadomość. W każdej dziedzinie życia. Należy unikać owczego pędu zwłaszcza w polityce.

 

A najgorsza w tym wszystkim jest filantropia z nienawiści – „Wrzucę Owsiakowi więcej* na złość pisiorom”.

*

Oczywiście gdyby Owsiak był w 100% uczciwy i w 100% etyczny i w 100% apolityczny to i tak by Mu dop… - ale to już problem „cnót” naszego narodu.

Znając ten mechanizm – przez wiele lat broniłem Owsiaka uważając że pada ofiarą opluskwiania i hejtu. Doczytałem i oceniłem. I jak widzicie – nadal trochę Go bronię. Uważam że to cwaniak, trochę oszust, polityczna menda. Ale staram się patrzyć obiektywnie i całościowo.

 

Można by krzyknąć „Król jest nagi” – ja widzę że król nie jest tak do końca nagi. Król „Juras” jest w slipkach.

 

 

*Zwróćcie proszę uwagę - od kiedy ludzie dostali 500+ WOŚP bije kolejne rekordy zbiórki. Ludzie dawali zawsze – choćby złotówkę – bo generalne jesteśmy fajnym narodem i popieramy działania na rzecz słabszych. Przede wszystkim datki dają dwie kategorie ludzi – biedni i niedawno odkuci. Biedni – bo wiedzą jak ciężko potrafi być w życiu. Odkuci – bo pamiętają jak to jest być biednym. Te 500+ poprawiło sytuację materialną „elektoratu WOŚP”. Mają ciut więcej pieniędzy. Już nie brakuje rozpaczliwie na wszystko, już nie oszczędza się absolutnie na wszystkim. Coś tam brzęczy albo szeleści w kieszeni. A to oznacza że Owsiak do puszki dostanie nie „piątala” ale „dychacza” albo i „kazimierza”.

wojna...

Trwa wojna o obecność poglądów konserwatywnych i chrześcijańskich na uczelniach, w przestrzeni publicznej...

Na razie przegrywamy. 

 

https://prawy.pl/106150-lider-zchr-dr-boguslaw-rogalski-prosi-jaroslawa-gowina-o-publiczne-stanowisko-w-sprawie-atakow-na-prof-ewe-budzynska/

Święte słowa...

https://prawy.pl/106164-putin-powinien-mowic-o-sowieckich-zbrodniach-na-zydach-sugeruje-izraelski-dziennikarz/

zagadka śmierci Raula Wallenberga do dziś nie doczekała się wyjaśnienia. Zakatowano go na łubiance?  czy może skonćzył jako królik doświadczany w "łagrze badawczym"?

Putin jest w stanie to światu wyjaśnić.

uwaga Warszawiacy

15.01 o 18:00 robimy premierę "Przyjaciela Człowieka" w Klubokawiarni 
Bliżej, ul. Wałbrzyska 3/5.

Dzieje się źle...

Grupa studentów wyznających poglądy modne i postępowe wysmarowała donos na swoją wykładowczynię. KOBIETA ZOSTAŁA UKARANA. 

https://ordoiuris.pl/edukacja/postepowanie-przeciwko-profesor-za-wyklady-o-rodzinie-ordo-iuris-interweniuje

Sytuacja jest jak dla mnie skranie obciachowa - ludzie którzy dopiero poznają daną gałąź wiedzy już uważają że wiedzą lepiej niż ich nauczyciel z tytułem PROFESORA i 20 letnim stażem naukowym!? 

Po drugie - donosicielstwo bardzo źle mi się kojarzy - dopuszczam je w sprawach napradę poważnych - gdy ktoś np. przekazuje informacje o przestępstwie kryminalnym. Jak widać czkawką nam się odbija brak rozliczenia i ukarania kapusiów z czasów PRL-u. Szczątkowe dane o skali donosicielstwa na uczelniach wskazują że w ostatnich dekadach PRL-u budowanie karier naukowych i nieszczenie "konkurencji" w oparciu o "przyjaźnie" z SB zadało polskiej nauce wymierne straty... Dla kapusiów na polskiej uczelni po prostu nie może być miejsca. 

 

kilka cytatów z artykułu:

/…/Po zajęciach dotyczących rodziny w kontekście nauki chrześcijańskiej grupa studentów złożyła do władz uczelni skargę na prof. Ewę Budzyńską. Zarzucali jej narzucanie słuchaczom „ideologii anti-choice, poglądów homofobicznych, antysemityzmu, dyskryminacji wyznaniowej, informacji niezgodnych ze współczesną wiedzą naukową oraz promowanie poglądów radykalno-katolickich" /…/

Tu delikatnie mówiąc czegoś nie rozumiem.

Sprzeciw wobec aborcji jest w Polsce nielegalny? Gówniarstwu chyba kraje się pomyliły.

Homofobia? Także nie figuruje (jeszcze?) w kodeksie karnym. W Polsce wolno być homofobem. Patrząc szerzej – działacze LGBT uważają że homofobia jest chorobą psychiczną. Czyli mam rozumieć że usiłują szykanować osobę (wedle swoich poglądów) – chorą?

Dyskryminacja wyznaniowa to zdaje się było zreferowanie poglądów katolickich ateistom przez co poczuli się niekomfortowo. Przy czym tak oficjalnie ateizm nie jest wyznaniem… - więc dlaczego poczuli się "dyskryminowani"?  

Zarzut antysemityzmu sprowadzał się do zacytowania żydowskiego dowcipu. Tu nawet komisja dyscyplinarna uznała zarzut za dęty…

Współczesna wiedza naukowa – khmm… zapewne chodziło o wypociny mędrców od gender. Czy profesor, zwłaszcza w naukach humanistycznych, ma jakiś obowiązek rygorystycznego powielania poglądów innych naukowców?

Promowanie katolicyzmu jest legalne. Nie ma żadnej ustawy nakazującej świeckość uczelni. Katolicyzm jest także legalny – a jego koncepcje antropologiczne i socjologiczne są nauczane, badane i rozwijane na naszych uczelniach, także panstwowych – stanowią zatem postulowany wcześniej „współczesny stan wiedzy naukowej”.

/…/Tym, co wzburzyło protestujących, było nazwanie człowieka w prenatalnej fazie rozwoju „dzieckiem” oraz pokazywanie modeli różnych faz rozwoju płodowego dziecka/…/.

Stary numer lewaków odziedziczony po wujaszkach Adolfie i (w mniejszym stopniu) stalinie – „przeciwnika” należy zdehumanizować, odmówić mu człowieczeństwa, wyizolować społecznie - by łatwiej było go bezkarnie zabić.

/…/ Nie do przyjęcia okazało się także zaprezentowanie publikowanych w prasie naukowej wyników badań na temat skutków wychowywania dzieci przez osoby pozostające w relacjach homoseksualnych. Skarga dotyczyła także krytycznego stosunku wykładowcy do eutanazji /…/.

Czy związek homoseksualny w ogóle może wychować dziecko? Nawet jeśli nie dochodzi do aktów pedofilii (a choćby z prasy ujawniającej afery wiemy ze dochodzi nagminnie) związki jednopłciowe z reguły są krótkie (trochę inaczej u lesbijek) – brak w nich stabilności i trwałości. Przyznają to nawet co mądrzejsi homoseksualiści. 

O tym że eutanazja wymknęła się spod kontroli mówią głośno ludzie którzy przewalczyli jej legalizację w Holandii…

*

Ja bym autorów donosu wyp... z uczelni za szykanowanie osób o innych poglądach, przyniesienie hańby uniwersytetowi i kompletnie niezrozumienie czym jest życie akademickie